Afera po meczu Polek w Lidze Narodów. Skandaliczne zachowanie sędziów

Afera po meczu Polek w Lidze Narodów. Skandaliczne zachowanie sędziów

Monika Fedusio
Monika Fedusio Źródło: Newspix.pl / Łukasz Sobala/PressFocus
Reprezentacja Polski w siatkówce kobiet przegrała swój ostatni mecz, w którym jej rywalkami były Holenderki. W trakcie spotkania doszło do niebywałego skandalu spowodowanego przez sędziów.

Polskie siatkarki jak dotąd znakomicie radziły sobie w tegorocznej edycji Ligi Narodów. Po wygraniu pięciu meczów z rzędu w końcu jednak uległy rywalkom, a konkretnie Holenderkom. Starcie to zakończyło się wynikiem 3:0 na korzyść naszych przeciwniczek, aczkolwiek po tym spotkaniu więcej mówi się o sędziowskim skandalu, a nie o samej grze

Skandal w meczu Polska – Holandia w Lidze Narodów

O całej sytuacji jako pierwszy informował Kacper Duda, czyli statystyk drużyny Biało-Czerwonych. Gdy wysłał przedstawicielom mediów liczby dotyczące drugiego seta, okazało się, iż zakończył się on wynikiem 21:24, choć gra powinna toczyć się do 25 punktów. To by wyjaśniało, dlaczego Stefano Lavarini tak długo dyskutował z arbitrami po jednej z akcji.

O co chodziło dokładnie? Po skutecznym ataku Holenderek na tablicy pojawił się wynik 8:9, a następnie po akcji Moniki Fedusio rywalki przyznały się do dotknięcia siatki. Teoretycznie więc powinien być remis 9:9, ale na tablicy pokazano rezultat 8:10. Wynik następnie na chwilę zniknął, a gdy się pojawił, przyznano punkt Holenderkom na 9:11 (na ich korzyść).

Polska kadra nie akceptuje protokołu meczowego

Nieprawidłowość tę zauważono w polskim sztabie i – jak przekazano portalowi sport.tvp.pl – nasza reprezentacja postanowiła stanowczo zaprotestować.

„Po długich rozmowach z sędziami i Delegatami Technicznymi FIVB odmówiliśmy zatwierdzenia protokołu meczowego podpisem kapitana. Nasze wątpliwości co do poprawności wyniku zgłaszaliśmy niezwłocznie po zauważeniu błędu na tablicy wyników (9:12), jednak komisja sędziowska nie wzięła tego pod uwagę. Finalnie set drugi zakończył się wynikiem 21:24, dlatego nie mogliśmy zgodzić się na podpisanie protokołu. W pełni akceptujemy wyższość Holenderek w tym meczu, jednak przy takiej technologii, która towarzyszy rozgrywkom międzynarodowym nie możemy zgodzić się z tak rażącym błędem komisji sędziowskiej” – czytamy na wspomnianym portalu Słowa Szymona Szlendaka, kierownika kadry kobiet.

Czytaj też:
Bartosz Kurek wraca do reprezentacji Polski. To już dzisiaj, zobacz dokładny terminarz
Czytaj też:
Wilfredo Leon nie gryzł się w język. Tak wskazał winnego

Źródło: WPROST.pl / sport.tvp.pl