Zuzanna Górecka zdradziła, z czym mierzyły się polskie siatkarki. Powiedziała to wprost

Zuzanna Górecka zdradziła, z czym mierzyły się polskie siatkarki. Powiedziała to wprost

Zuzanna Górecka
Zuzanna Górecka Źródło: Newspix.pl / Jakub Kofluk/Fotonews
Zuzanna Górecka jest pełna podziwu dla tego, co ostatnio osiągnęły polskie siatkarki. Zdradziła, z czym musiały się mierzyć w minionych miesiącach i latach. Porównała żeńską reprezentację do męskiej.

Rok 2023 był rewelacyjny dla drużyny polskich siatkarek. Takich sukcesów nie osiągały one od dawna, więc wyczyny zespołu prowadzonego przez Stefano Lavariniego robiły tym większe wrażenie na kibicach i ekspertach. Nie zawsze jednak było tak miło, jak obecnie, o czym wspomniała Zuzanna Górecka w programie „Misja sport”.

Zuzanna Górecka porównała polskie siatkarki i siatkarzy

Przypomnijmy, że w trakcie minionego lata Biało-Czerwone dopiero po raz drugi w historii awansowały do fazy play-off Ligi Narodów i od razu doszły do strefy medalowej, zdobywając brąz. Następnie w mistrzostwach Europy dotarły do ćwierćfinału, a sezon reprezentacyjny zakończyły wywalczeniem awansu na igrzyska olimpijskie z 6 zwycięstwami w 7 meczach, pokonując Włoszki czy Amerykanki. Szybko więc zaczęły padać pytania, czy Polki będą w stanie powalczyć o medal również w Paryżu.

– Siatkówka to gra błędów i nie da się przewidzieć, czy w danych rozgrywkach zdobędziemy medal, czy nie. Natomiast jesteśmy w stanie powalczyć o najwyższe cele. Dla nas kwalifikacja na igrzyska olimpijskie jest gigantycznym sukcesem. Nie myślałabym na tym, czy jedziemy po medal. Pójdźmy mecz po meczu i co ma być, to będzie – odpadła w tym temacie Zuzanna Górecka.

Hejt dotknął polskie siatkarki

Lecząca kontuzję przyjmująca sama nie była w stanie pomóc swoim koleżankom na parkiecie, więc wszystko śledziła z zewnątrz. W efekcie lepiej widziała również zmianę nastawienia u ludzi wobec naszej drużyny narodowej. Przypomniała, że nie zawsze postrzegano siatkarki tak pozytywnie, jak obecnie. W pewnym sensie nawiązała też do kontrowersyjnych słów Joanny Wołosz.

– Pojawiał się hejt i nie było to miłe. Cały czas słyszeliśmy, że znowu przegrałyśmy i wszystkie jesteśmy do wymiany. Non stop wbijano nam szpilki. Zdajemy sobie jednak sprawę, iż jesteśmy na innym etapie budowania drużyny niż chłopaki. Oni powygrywali już wszystko, co mogli. Nasz zespół dopiero się tworzy. Łapiemy doświadczenie. Jesteśmy znacznie młodszą drużyną niż panowie – podsumowała.

Czytaj też:
Agnieszka Korneluk zaskoczyła po awansie. Stąd wzięła się siła mentalna drużyny
Czytaj też:
Tak wygląda końcowa tabela kwalifikacji do igrzysk olimpijskich. Niesamowity wyczyn Polek

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / Misja Sport