Siatkarze Projektu Warszawa mogą dziś zapisać się w historii. Finał o dużą stawkę

Siatkarze Projektu Warszawa mogą dziś zapisać się w historii. Finał o dużą stawkę

Projekt Warszawa
Projekt Warszawa Źródło: Newspix.pl / Anna Klepaczko / Fotopyk
Projekt Waszawa stoi przed dużą szansą osiągnięcia historycznego wyniku. Już we wtorkowy wieczór (tj. 27 lutego) siatkarze zagrają rewanż finału Challenge Cup.

Historyczny wynik, bo warszawski klub nie ma w swojej kolekcji żadnego trofeum. Gablota czeka zatem na wypełnienie pucharem, trzecim w hierarchii ważności w zestawie europejskiej federacji CEV. Ale warszawianie przez Challenge Cup przeszli śpiewająco i teraz są dwa sety od wielkiego triumfu dla polskiej siatkówki.

Damian Wojtaszek odpowiedział kpiącym z Challenge Cup

Trzeba przyznać, że choć reprezentacja Polski rozpieściła kibiców siatkarskich, w historii klubowych rywalizacji sukcesy biało-czerwonych zespołów nie były już takie oczywiste. Jeśli Projekt Warszawa sięgnie po korzystny wynik w rewanżowym meczu finałowym, będzie to czwarta męska drużyna z Polski z międzynarodowym trofeum.

A fakt, że mowa o pucharze z trzeciego rzędu, nie przeszkadza jego uczestnikom. Wręcz przeciwnie, co można wywnioskować z wypowiedzi jednego z nich.

– Pozdrawiam tych, którzy tak myślą. Wychodzę z założenia, że jeśli jest szansa, żeby coś wygrać i zdobyć pierwsze trofeum w historii klubu, to trzeba to zrobić. Fajnie, że klub chciał brać udział w tych rozgrywkach, ma na to pieniądze, a do nas należy wykonanie dobrej roboty na boisku. Chcemy to trofeum przywieźć do Warszawy. Mamy swoje ambicje, a wygranie Pucharu Challenge byłoby świetnym początkiem w drodze po kolejne sukcesy – powiedział Wojtaszek w rozmowie dla „Przeglądu Sportowego” i Onetu.

Dodajmy, że „Mały” występował w ostatnim finale warszawskiego klubu na europejskim rynku. Co ciekawe, również mowa o Challenge Cup, tylko z 2012 roku. Wówczas w dwumeczu od stołecznego zespołu nazywanego wówczas AZS Politechnika Warszawska lepszy okazała się drużyna AZS Częstochowa. Zadecydował tzw. złoty set.

Mint Vero Volley Monza – Projekt Warszawa. Gdzie i kiedy oglądać?

Teraz warszawianom do szczęścia brakuje dwóch wygranych setów. Projekt ma bowiem zaliczkę 3:1 z pierwszego pojedynku. Mint Vero Volley Monza w przypadku zwycięstwa 3:1 lub 3:0, czyli za pełną pulę, doprowadza do złotego seta, czyli dodatkowej partii granej na zasadach tie-breaka. W przypadku rezultatu 3:2 dla włoskich gospodarzy, trofeum trafia do Warszawy.

Rewanżowy mecz finałowy, czyli Mint Vero Volley Monza – Projekt Warszawa, będzie transmitowany w Polsacie Sport Extra oraz internetowo m.in. na platformie Polsat Box Go. Początek meczu o godzinie 20:00.

Czytaj też:
PlusLiga znów zaskoczyła wynikami. To był ważny dzień dla siatkarzy ZAKSY
Czytaj też:
Marcin Komenda dla „Wprost”: Reprezentacja? Zdążyłem nauczyć się wobec niej pokory

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / Onet / „Przegląd Sportowy”