Pogoń za trofeum i napisaniem historii. Siatkarki powalczą o Puchar Polski

Pogoń za trofeum i napisaniem historii. Siatkarki powalczą o Puchar Polski

Trener ŁKS Commercecon Łódź Alessandro Chiappini
Trener ŁKS Commercecon Łódź Alessandro Chiappini Źródło: Newspix.pl / Artur Kraszewski
Po Pucharze Polski mężczyzn czas na zmagania finałowe kobiet. W Nysie zagrają ekipy z Rzeszowa, Łodzi, Bielska-Białej i Opole. Alessandro Chiappini i Julia Nowicka szykują się na zaciętą rywalizację.

Rok temu najwięcej powodów do zadowolenia po Tauron Pucharze Polski kobiet miał Grupa Azoty Chemik Police. Tym razem zabraknie lidera fazy zasadniczej, który przegrał w ćwierćfinale z PGE Rysicami Rzeszów. Oprócz wicemistrza kraju w Nysie kibice zobaczą także ŁKS Commercecon Łódź, BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała i UNI Opole.

Alessandro Chiappini w pogoni za pucharem

Alessandro Chiappini ma od lat chrapkę na Puchar Polski. Dwa lata temu prowadził Legionovię Legionowo, rewelację rozgrywek, który dopiero na ostatnim etapie uległ ekipie z Rzeszowa. Rok temu Włoch zrewanżował się zespołowi z Podkarpacia, lecz w finale musiał uznać wyższość wspomnianego Chemika. W tym roku szkoleniowiec nie dość, że miał pełny tydzień na przygotowanie, to jeszcze w ostatnim meczu ŁKS mierzył się z… Rysicami.

– Z jednej strony obie ekipy miały okazję po raz kolejny się poznać. To był fajny, lecz trudny mecz dla nas i Rzeszowa. Kluczowy będzie odpowiedni balans. Z naszej strony chcemy zagrać dobry mecz, z ich strony? Nie wiem – powiedział Chiappini.

– Spodziewamy się trudnego spotkania z Rzeszowem, bo za każdym razem gdy z nimi się mierzymy, to można oglądać zaciętą walkę. Jeśli chcemy zagrać w finale, to potrzebujemy perfekcyjnej dyspozycji – dodał Włoch.

Włosko-francuski pojedynek

Chiappini nie chce wybiegać zbytnio w przyszłość, nawet jeśli przyszłość to niedziela po spotkaniu półfinałowym. Szkoleniowiec mistrzyń Polski szykuje się póki co wyłącznie pod Rysice, choć po ewentualnym zwycięstwie nie będzie miał zbyt wiele godzin snu.

– Mieliśmy 2 dni wolnego, bo potrzebowaliśmy tego. Poźniej myśleliśmy już tylko o Rysicach, bo od tego spotkania zależy dalszy los w pucharze. Jeśli uda nam się wygrać, to z wielką radością wraz ze sztabem zarwiemy noc na przygotowania do finałowego spotkania.

– Stephane to świetny fachowiec. Pamiętajmy, że to tylko mecz. Nie mam żadnych osobistych celów. Moim celem jest dobra gra mojej drużyny. Liczę, że przyniesie to efekt w postaci korzystnego wyniku – powiedział Włoch o francuskim rywalu.

Powrót Bielska-Białej do czołówki

W drugim półfinale BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała zagra z UNI Opole. Pierwsza ekipa to czołowa siła Tauron Ligi, która w ostatniej kolejce wyprzedziła Rysice. Z kolei Opole to istny kopciuszek, gdyż ekipa Nicoli Vettoriego jeszcze nigdy nie grała w turnieju finałowym PP. Chiappini uważa, że teoretycznie więcej argumentów mają bielszczanki, lecz zespół jego rodaka to nieobliczana drużyna

– Na przestrzeni całego sezonu widzimy, że Bielsko-Biała to czołowy zespół Tauron Ligi. Drugie miejsce na koniec fazy zasadniczej nie wzięło się znikąd. Mają przewagę nad Opolem, ale UNI to mieszanka doświadczenia z warunkami fizycznymi.

– Bardzo się cieszę, że po 10 lat jesteśmy w turnieju finałowym. Zarówno ja, jak i moje koleżanki chcielibyśmy zapisać nową historię. Przez ostatni tydzień myśleliśmy tylko o nim. Zagramy z niewygodnym rywalem, który umie grać przeciwko zespołom z czołówki. Możemy wygrać jeśli skupimy się na sobie – powiedziała z kolei Julia Nowicka, kapitan BKS-u.

twitter

Walka o trofeum

Turniej finałowy rozdziela koniec fazy zasadniczej i początek play-offów. Pierwszy półfinał między ŁKS-em Commercecon Łódź a PGE Rysicami Rzeszów odbędzie się o 14:45. Drugi mecz, BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała – UNI Opole zacznie się o 17:30.

Czytaj też:
Aluron CMC Warta Zawiercie się zbroi. Wielki transfer z ligi japońskiej
Czytaj też:
Jeden polski klub nadal walczy o Wilfredo Leona. To może być ogromne zaskoczenie

Źródło: WPROST.pl