Pokaz siły Jastrzębskiego Węgla. Pokonali zdobywcę Pucharu Challenge

Pokaz siły Jastrzębskiego Węgla. Pokonali zdobywcę Pucharu Challenge

Tomasz Fornal
Tomasz Fornal Źródło: PAP / Jarek Praszkiewicz
W sobotni wieczór rozegrany został hit 26. kolejki PlusLigi. Jastrzębski Węgiel podjął u siebie zdobywcę Pucharu Challenge – Projekt Warszawa. Oba zespoły mierzą w tym sezonie w mistrzostwo Polski, więc ten pojedynek był idealnym momentem do pokazania siły.

Gospodarze tuż przed tym spotkaniem poinformowali, że z powodu choroby w tej potyczce udziału nie weźmie drugi rozgrywający – Edvins Skruders.

Jastrzębski Węgiel triumfuje w pierwszym secie

To spotkanie nie najlepiej rozpoczęło się dla Jastrzębskiego Węgla. W pierwszej akcji pomylił się Rafał Szymura, który kiwnął w aut. Zawodnicy Projektu Warszawa byli bardzo skuteczni i odskoczyli rywalom na trzy punkty (5:8, 6:9, 7:10). Jednak wolno rozkręcający się mistrzowie Polski nie pozwolili powiększyć tej przewagi. W pewnym momencie na pole serwisowe wszedł Szymura i posłał najpierw jednego asa, który pozwolił jego drużynie wyrównać (12:12), a następnie dał swojej drużynie prowadzenie 13:12 bezpośrednio z zagrywki.

twitter

W decydującej fazie seta Projekt Warszawa odskoczył po kapitalnym ataku Artura Szalpuka (17:20), ale ostatecznie znów – dzięki m.in. Szymurze – Jastrzębski Węgiel odrobił straty (21:20). W końcówce Szalpuk pomylił się nieznacznie, co oznaczało, że gospodarze mają pierwszą w tym meczu piłkę setową (24:21). Goście dwa razy się wybronili, ale za trzecim razem bezlitosny był nie kto inny, tylko Rafał Szymura, który zakończył tego seta.

Gospodarze podwyższają prowadzenie

Drugi set już był pod pełną kontrolą Jastrzębskiego Węgla. Obudził się Jurij Gladyr, który punktował w trzech akcjach z rzędu i pozwolił swojemu zespołowi odskoczyć na wynik 6:4. Bardziej widoczny zrobił się także Tomasz Fornal, który posłał asa na 9:7. Chwilę później Projekt Warszawa dał radę wyrównać (13:13). Głównie za sprawą Bartłomieja Bołądzia, który był bardzo skuteczny.

Jednak Tomasz Fornal udowodnił, że jest w świetnej formie i głównie dzięki niemu Jastrzębski Węgiel znów odskoczył na dwa punkty (15:13). Później gospodarze odskoczyli na 21:18. Kiedy wydawało się, że Pomarańczowi po raz kolejny sięgną po triumf w secie, ich przewaga stopniała do jednego oczka. Ostatecznie błędy gości i zepsuta zagrywka Karola Borkowskiego sprawiła, że siatkarze stołecznej drużyny musieli bronić się przed kolejnymi piłkami setowym (24:22). Ostatecznie ta partia zakończyła się wynikiem 25:23.

Jastrzębski Węgiel dokończył dzieła

Trzeci set okazał się ostatnim, choć nic na to nie wskazywało. Podobnie jak w pierwszym secie siatkarze Projektu Warszawa odskoczyli rywalom na dwa "oczka" (8:10 i 10:12). Gospodarzom udało się wyrównać dopiero po znakomitym bloku Tomasza Fornala, który zatrzymał równie kapitalnego w tym meczu Bartłomieja Bołądzia (14:14). Jednak na niewiele się to zdało, bo goście znów odskoczyli na trzy punkty (15:18).

Po czasie wziętym przez Marcelo Mendeza przebudził się Norbert Huber, który najpierw skutecznie zaatakował, a potem popisał się kapitalną zagrywką nie do obrony. Po tym Piotr Graban zdecydował się na time-out. Jednak już chwilę później Sclater posłał kolejnego asa i Jastrzębski Węgiel wyrównał 19:19. W końcówce gospodarze odskoczyli na dwa "oczka" (24:22) i ostatecznie wygrali tego seta do 23, a cały mecz 3:0. MVP tego spotkania został Rafał Szymura.

Czytaj też:
Polski klub straci swoją gwiazdę. Tureckie media są tego pewne
Czytaj też:
Gwiazda PlusLigi z dużym uznaniem o realiach. „W Polsce jest wszystko”

Opracował:
Źródło: WPROST.pl