Zaskakująca propozycja w sprawie polskiej kadry skoczków. Chodzi o następcę Michala Doleżala

Zaskakująca propozycja w sprawie polskiej kadry skoczków. Chodzi o następcę Michala Doleżala

Michal Doleżal
Michal Doleżal Źródło: Newspix.pl / EXPA
Wiele wskazuje na to, że po zakończeniu sezonu Michal Doleżal pożegna się z posadą trenera polskiej kadry. W mediach wciąż trwają spekulacje na temat następcy czeskiego szkoleniowca, a swoją propozycją w tej kwestii podzielił się Kazimierz Długopolski.

Wprawdzie kilka dni temu Adam Małysz na antenie TVP przyznał, że Michal Doleżal może zachować posadę trenera polskiej kadry, ale przyszłość czeskiego szkoleniowca i tak stoi pod dużym znakiem zapytania. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest ten, w którym po zakończeniu sezonu dojdzie do zmiany sztabu szkoleniowego, co według Kazimierza Długopolskiego byłoby najrozsądniejszym posunięciem.

Skoki narciarskie. Michal Doleżal powinien odejść?

Jak zauważył były kombinator norweski, sędzia oraz trener skoków, polski sztab szkoleniowy w minionych miesiącach wprowadzał nowości w sprzęcie i decydował się na wdrażanie nowych rozwiązań w przygotowaniach, co jednak nie przyniosło efektu. – Myślę, że biorąc pod uwagę, że nie udało się wyeliminować kryzysu u wszystkich naszych skoczków, trzeba obecnemu sztabowi podziękować za pracę po konkursach w Planicy – stwierdził w rozmowie z WP SportoweFakty.

Długopolski ocenił, że jeśli PZN zdecyduje się na podpisanie kontraktu z nowym trenerem, powinno dojść do zmiany całego sztabu. To zdaniem eksperta dałoby „efekt świeżości”. – Myślę, że gdyby Michal Doleżal został w kadrze, to mógłby narzucać coś naszym zawodnikom, a wtedy trudno oczekiwać, by ich poziom uległ zmianie. Teraz błędy, które nawarstwiały się przez cały sezon niezwykle trudno wyeliminować. Jest to właściwie niemożliwe – dodawał.

Skoki narciarskie. Pointner faworytem do objęcia kadry

Wydaje się, że obecnie faworytem do zastąpienia Doleżala jest Alexander Pointner, który w rozmowie z agencją DPA potwierdził, że prowadzi rozmowy z PZN-em. Długopolski ma jednak inną propozycję. – Na stanowisku szkoleniowca widziałbym kogoś, kto nie jest znany szerszej publiczności – przyznał. Ekspert przywołał przy tym przykład Alexandra Stoeckla, który w 2011 roku objął kadrę Norwegii, chociaż wcześniej nie prowadził samodzielnie żadnej kadry. – Jego zakontraktowanie przez Norwegię okazało się strzałem w dziesiątkę – przypomniał.

Czytaj też:
Zdobył medal mistrzostw świata w lotach i ogłosił przerwę w startach. Utytułowany skoczek w tym sezonie już nie wystąpi

Źródło: WP SportoweFakty