Wymowna reakcja Kamila Stocha. Zmaga się z jednym problemem

Wymowna reakcja Kamila Stocha. Zmaga się z jednym problemem

Kamil Stoch
Kamil Stoch Źródło: Newspix.pl / EXPA/Tadeusz Mieczyński
Kamil Stoch postanowił skomentować decyzję Thomasa Thurnbichlera dotyczącą zbliżających się konkursów w Lake Placid. – Nie będzie łatwo – mówi skoczek.

Kamil Stoch już kilka razy w karierze był w stanie uporać się z kryzysem, w obecnym sezonie jednak nie potrafi wskoczyć na wysoki poziom, do którego nas przyzwyczaił. Nawet gdy wydawało się, że powoli łapie wiatr w żagle, później wracał do punktu wyjścia. Nawiązał więc do tego wątku w swoim komentarzu dotyczącym decyzji Thomasa Thurnbichlera.

Ten schemat widzieliśmy kilka razy. Po niezbyt udanym starcie lider naszej kadry stopniowo rósł, aż w końcu w Innsbrucku zajął 11. miejsce. Później znów miał problemy, by w Zakopanem zająć 17. lokatę. Ostatnio w Willingen znów było gorzej – najpierw brak awansu do drugiej serii 43. pozycję, a potem 27. w niedzielnych zawodach.

Na czym polega problem Kamila Stocha?

W związku z tym zastanawiano się, czy Stoch oraz inni liderzy znajdą się w kadrze na zawody w Lake Placid. Niektórzy doradzali Thurnbichlerowi, by odpuścić naszym gwiazdom starty w USA i w spokoju potrenować przed resztą sezonu. Ostatecznie Austriak podjął inną decyzję, do której odniósł się 36-latek w rozmowie z serwisem skijumping.pl.

Komentarz skoczka narciarskiego był wymowny. – To będzie mój debiut w USA. Ze sportowego punktu widzenia nie będzie to dla mnie łatwy weekend, ale jeżeli chodzi o atmosferę, to na pewno będzie fajnie – powiedział. Uważa tak, ponieważ w poprzednim sezonie na trybunach zebrało się mnóstwo Polaków mieszkających na co dzień w Stanach Zjednoczonych, więc nasi rodacy mogli liczyć na duże wsparcie.

Dodatkowo Stoch odniósł się również do swoich obecnych problemów. Zdradził, że ma on pewne problemy na rozbiegu i trudno mu je wyeliminować. Właśnie przez nie tak słabo poszło mu w sobotę, gdy nie awansował do drugiej serii. Potem pracował nad tym elementem i dzięki temu zaprezentował się nieco lepiej w niedzielę. Mimo wszystko jednak nie był usatysfakcjonowany tym, co zaprezentował.

Czytaj też:
Borek Sedlak odpowiada na zarzuty. Wielkie zamieszanie wokół Polaka
Czytaj też:
Ulubieniec polskiej publiczności kończy karierę. To strata dla skoków narciarskich

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / skijumping.pl