Jednoznaczna deklaracja Adama Małysza. PZN reaguje na chęć dopuszczenia Rosjan do IO

Jednoznaczna deklaracja Adama Małysza. PZN reaguje na chęć dopuszczenia Rosjan do IO

Adam Małysz
Adam Małysz Źródło: Shutterstock / Marcin Kadziolka
Po słowach Thomasa Bacha wciąż trwają spekulacje, czy MKOI dopuści Rosję i Białoruś do igrzysk olimpijskich. Swoje zdanie na ten temat wyraził Adam Małysz, który jest prezesem Polskiego Związku Narciarskiego. Ponadto legendarny skoczek doradził, co zrobić z kandydaturami na organizację tej imprezy.

Wciąż nie cichnie temat dopuszczenia Rosji i Białorusi do zbliżających się igrzysk olimpijskich 2024, które odbędą się w Paryżu. Przypomnijmy, w styczniu przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego – Thomas Bach nie wykluczył możliwości dopuszczenia reprezentantów obu krajów do IO.

Adam Małysz: Jesteśmy bardzo przeciwni

Na temat dopuszczenia Rosjan i Białorusinów pod neutralną flagą na igrzyskach olimpijskich w Paryżu wypowiedział się Adam Małysz, który został o ten fakt zapytany w wywiadzie dla Polsatu Sport.

– My jako PZN jesteśmy bardzo przeciwni dopuszczeniu Rosjan. Zresztą nie jesteśmy odosobnieni – odparł Adam Małysz, prezes Polskiego Związku Narciarskiego.

Legendarny skoczek zdradził, że jest w kontakcie z innymi federacjami narciarskimi, które również są „mocno przeciwne”. – Nasze Ministerstwo Sportu i PKOl jasno się zdeklarowały, że sprzeciwiamy się startowi Rosjan. Igrzyska zimowe w porównaniu do letnich są bardziej odległe. W tym momencie bardziej chodzi o Francję, o Paryż 2024, więc w bojkotowanie Rosjan angażują się przedstawiciele dyscyplin z letnich igrzysk. Natomiast my również mówimy „nie” dla startów Rosjan i Białorusinów – podkreślił.

Adam Małysz: MKOl powinien brać pod uwagę kandydatury połączonych krajów

W wywiadzie poruszony został także temat organizacji zimowych igrzysk 2026, o które zabiegały Mediolan, Cortinie d’Ampezzo i Sztokholm. Zdaniem Adama Małysza ma to związek z infrastrukturą, która musi być „potężna”. – Patrząc w przyszłość, MKOl powinien brać pod uwagę kandydatury połączonych krajów. Np. konkurencje alpejskie są w jednym, snowboard w drugim, narciarstwo klasyczne w trzecim, a w kolejnym łyżwiarstwo i hokej – stwierdził.

– Pamiętajmy też, że na ogół igrzyska olimpijskie to impreza niedochodowa. Trzeba wyłożyć na nią morze pieniędzy. Nie każdego na to stać. Stąd problemy w znalezieniu kandydatów – zakończył.

Czytaj też:
Adam Małysz chce zmian w polskich skokach. „Obecna sytuacja nas blokuje”
Czytaj też:
Adam Małysz ocenił ryzykowną decyzję Thomasa Thurnbichlera. Wyraził się jasno

Źródło: Polsat Sport