Hubert Hurkacz w ćwierćfinale turnieju ATP w Madrycie! Polak stoczył ciężki bój

Hubert Hurkacz w ćwierćfinale turnieju ATP w Madrycie! Polak stoczył ciężki bój

Hubert Hurkacz
Hubert Hurkacz Źródło: Newspix.pl / ABACA
Hubert Hurkacz dotarł do 1/8 finału turnieju ATP w Madrycie, gdzie przyszło mu zmierzyć się z Dusanem Lajoviciem. Polak nie miał łatwego zadania, ponieważ Serb już w pierwszej partii grał na wysokim poziomie, a walka była bardzo wyrównana.

Hubert Hurkacz udział w Mutua Madrid Open 2022 rozpoczął od pierwszej rundy, w której pokonał Hugo Delliena. Następnie Polak poradził sobie ze świetnie spisującym się w ostatnich tygodniach Alejandro Davidovichem Fokiną. Dzięki tym dwóm zwycięstwom tenisista z Wrocławia znalazł się o krok od ćwierćfinału, a o awans do najlepszej ósemki turnieju zmierzył się z Dusanem Lajoviciem.

Turniej ATP w Madrycie. Hubert Hurkacz górą w pierwszym secie

Hurkacz rozpoczął czwartkowe spotkanie od asa serwisowego i pewnego utrzymania podania. Lajović jednak również dobrze radził sobie w zagrywce i był czujny w defensywie, dzięki czemu szybko doprowadził do wyrównania. Dalej gra toczyła się gem za gem, chociaż Polak w pewnym momencie miał okazję na przełamanie rywala. Przy stanie 3:2 tenisista z Wrocławia nie poradził sobie jednak z precyzyjnym bekhendem Serba, przez co ten ponownie doprowadził do remisu.

Obaj zawodnicy dobrze spisywali się przy własnym serwisie, co zapowiadało emocjonującą i wyrównaną końcówkę partii. W tej górą był Hurkacz, który dobrze czytał zagrywkę Serba, dzięki czemu doprowadził do przełamania i wygrał 7:5.

Mutua Madrid Open 2022. Hubert Hurkacz w ćwierćfinale

Podobnie jak to miało miejsce w pierwszym secie, również na początku drugiej partii obaj tenisiści utrzymywali swoje podanie. Serb blisko przełamania Polaka był w trzecim gemie, jednak ten wybronił się dzięki potężnemu serwisowi.

To, co nie udało się Lajoviciowi, powiodło się Hurkaczowi. Tenisista z Wrocławia wykorzystał błędy Serba i przełamał rywala, doprowadzając do stanu 3:1. Taki rezultat oznaczał, że Polak znacznie przybliżył się do wygranej w partii, a triumf zapewniłoby mu wykorzystanie własnego podania. Tak też się stało – Hurkacz wygrał bez straty serwisu 6:3, a całe spotkanie 2:0 (7:5, 6:3).

Czytaj też:
Marek Papszun wyśmiał słowa prezesa Radomiaka. Wyznał też, co jest jego celem

Źródło: WPROST.pl