Męczarnie Huberta Hurkacza w pierwszej rundzie turnieju ATP w Halle. Polak wyszarpał zwycięstwo

Męczarnie Huberta Hurkacza w pierwszej rundzie turnieju ATP w Halle. Polak wyszarpał zwycięstwo

Hubert Hurkacz
Hubert Hurkacz Źródło: Newspix.pl / Icon Sport/newspix.pl
Hubert Hurkacz pokonał Amerykanina Maxime'a Cressy'ego 6:4, 4:6, 6:4 i awansował do drugiej rundy turnieju ATP w Halle. Polak był faworytem, ale rywal sprawił mu wiele problemów. Mecz był naprawdę zacięty.

W ostatnim turnieju, który rozgrywany był w Stuttgarcie, wrocławianin odpadł już w 1/8 finału z Węgrem Martonem Fucsovicsem. Mimo to w najnowszym rankingu ATP Hubert Hurkacz awansował o jedną lokatę. Po kilku dniach odpoczynku od rywalizacji singlowej 25-latek wrócił na kort. W pierwszej rundzie zawodów ATP w Halle, które rozgrywane są na nawierzchni trawiastej, Polak musiał zmierzyć się z Maximem Cressym. Amerykanin awansował do głównej drabinki dzięki zwycięstwu w kwalifikacjach.

Hubert Hurkacz faworytem. Wygrał pierwszego seta

Faworytem w tym pojedynku był popularny „Hubi”. Zwłaszcza że rywal wrocławianina zajmuje aktualnie 63. lokatę w światowym zestawieniu. Było to pierwsze spotkanie między tymi tenisistami w historii. Warto także podkreślić, że w dotychczasowej karierze Hubert Hurkacz rozegrał na kortach trawiastych 17 meczów i zwyciężył w dziewięciu z nich. Natomiast to starcie było dość wyrównane. Nie brakowało długich wymian, a także okazji do przełamania przeciwnika.

Polak mógł dokonać tego już w pierwszym gemie pierwszego seta. Amerykanin jednak wyszedł z opresji obronną ręką, ratując się przed dwoma break pointami. Po chwili 25-latek wygrał do zera, a następnie przełamał Maxime'a Cressy'ego. Potrzebował do tego aż czterech break pointów. Dzięki temu zyskał przewagę, której nie oddał już do samego końca tej partii. Nasz reprezentant wykorzystał pierwszą piłkę setową, wygrywając przy swoim podaniu do 15, a w całym secie 6:4.

Warto dodać, że obaj tenisiści bardzo dobrze serwowali. „Hubi” zdobył pięć asów, zawodnik ze Stanów Zjednoczonych zaś miał po pierwszej partii o jednego asa więcej. Do tego Maxime Cressy popełnił aż sześć podwójnych błędów. 25-latek z Polski tylko dwa.

Słaba postawa Huberta Hurkacza. Maxime Cressy wyrównał

Podczas drugiej odsłony tempo gry było spokojniejsze. Żaden z tenisistów nie potrafił zyskać znaczącej przewagi nad przeciwnikiem. Gra toczyła się gem za gem i odnieść można było wrażenie, że Amerykanin z każdą minutą prezentował się coraz lepiej. Był pewniejszy i co najważniejsze z jego perspektywy, przestał popełniać błędy. W ósmym gemie Maxime Cressy miał pierwszą w tym meczu okazję do przełamania Huberta Hurkacza.

Zawodnik ze Stanów Zjednoczonych nie wykorzystał jej, ale co się odwlecze to nie uciecze. 25-latek przełamał swojego rówieśnika z Wrocławia w dziesiątym gemie. Jednocześnie wygrał seta 6:4, doprowadzając tym samym do wyrównania stanu rywalizacji. Nasz reprezentant był nieco przygaszony jakby bez wiary w końcowy sukces.

Zaciekły bój w trzecim secie. Polak awansował do drugiej rundy

Trzecia partia ponownie rozpoczęła się od podania Amerykanina. Pierwszy gem padł łupem Maxime'a Cressy'ego. W kolejnym zaś swój serwis utrzymał wrocławianin. Po chwili „Hubi” mógł przełamać rywala. Miał ku temu genialną okazję, ponieważ przeciwnik zaczął popełniać błędy, a on miał aż trzy break pointy z rzędu. Wydawało się, że kwestią czasu jest przełamanie, ale tenisista ze Stanów Zjednoczonych w imponującym stylu wrócił do gry i odwrócił losy. Zaczął dobrze serwować, odrzucając Polaka od siatki. 63. gracz rankingu ATP ponownie zerwał się ze stryczka.

Hubert Hurkacz umiejętnie returnował, co pozwalało mu zdobywać kolejne punkty. Jednak gdy coś nie szło pomyśli naszego reprezentanta, puszczały mu nerwy. Kluczowy z perspektywy całego spotkania był siódmy gem, który trwał wiele minut. Żaden z zawodników nie miał zamiaru się poddać. Zdobywali punkt za punkt, ale koniec końców lepszy okazał się wrocławianin, który przełamał rywala, wykorzystując dopiero trzeciego break pointa w tym gemie.

Polak poszedł za ciosem i ostatecznie zwyciężył w tej partii 6:4, a w całym meczu 2:1. W kolejnej rundzie zagra z Francuzem Ugo Humbertem.

Czytaj też:
Słaby mecz drużyny Lavariniego w Lidze Narodów. Japonki nie dały Polkom żadnych szans

Opracował:
Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także