Zapadła decyzja w sprawie Novaka Djokovicia. Wiemy, czy zagra na US Open

Zapadła decyzja w sprawie Novaka Djokovicia. Wiemy, czy zagra na US Open

Novak Djoković
Novak Djoković Źródło: Newspix.pl / FOT. ABACA
Novak Djoković nie zagra na tegorocznym US Open, który rozpocznie się już 29 sierpnia. Serb poinformował o tym na swoim Twitterze. „Do zobaczenia wkrótce, tenisowy świecie!” – napisał.

US Open w 2022 roku będzie 142. edycją tenisowego czempionatu oraz czwartą i ostatnią imprezą Wielkiego Szlema w tym roku. Turniej odbędzie się na zewnętrznych kortach twardych w USTA Billie Jean King National Tennis Center w Nowym Jorku. Tenisiści i tenisistki swoje zmagania rozpoczną w poniedziałek 29 sierpnia, a zakończą się w niedzielę 11 września.

US Open 2022. Novak Djoković nie zagra

Novak Djoković potwierdza, że odmówiono mu wstępu do Stanów Zjednoczonych i nie zagra w US Open. O decyzji tenisista poinformował na swoim Twitterze. „Niestety, nie będę mógł tym razem przyjechać do Nowego Jorku na US Open. Dziękuję za gesty miłości i wsparcia. Życzę powodzenia innym zawodnikom” – oznajmił tenisista w czwartek 25 sierpnia.

Będę utrzymywał dobrą formę i pozytywne nastawienie i czekał na szansę na kolejne występy. Do zobaczenia wkrótce, tenisowy świecie! – napisał.

twitter

Z jakiego powodu Novak Djoković nie zagra na US Open?

Decyzja ma związek z decyzją Novaka Djokovicia dotyczącą zaszczepienia przeciwko COVID-19. Zgodnie z obowiązującymi przepisami każda osoba, która przylatuje do USA musi pokazać, że jest w pełni zaszczepiona na koronawirusa. 35-latek odmawia przyjęcia preparatu od początku pandemii i swojego zdania nie zmienia.

W lutym bieżącego roku Novak Djoković udzielił wywiadu dziennikarzom BBC, w którym przyznał, że jest gotów zapłacić tę cenę, którą płaci, niż się zaszczepić, podkreślając, że nie jest antyszczepionkowcem. – Byłem szczepiony jako dziecko, ale zawsze popierałem wolność wyboru – podkreślił.

Czytaj też:
Skandal przed charytatywnym turniejem tenisowym. Chodzi o wojnę w Ukrainie

Źródło: WPROST.pl / Twitter/Novak Djoković/ BBC
 0

Czytaj także