Hubert Hurkacz lepszy od Niemca po thrillerze. Polak znowu to zrobił!

Hubert Hurkacz lepszy od Niemca po thrillerze. Polak znowu to zrobił!

Hubert Hurkacz
Hubert Hurkacz Źródło: Newspix.pl / Abaca
Udanie turniej ATP 500 w Dubaju otworzył Hubert Hurkacz. Polak wygrał w pierwszym meczu z Janem-Lennarden Struffem w trzech setach. Po trzech tie-breakach!

Hubert Hurkacz turniejem ATP 500 w Dubaju rozpoczyna maraton zmagań rozsianych niemal po całym świecie, jak to bywa w przypadku funkcjonowania najlepszych tenisistów i tenisistów globu. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich wrocławianin jest rozstawiony w turniejowej drabince z numerem trzecim.

Kolejne tie-breaki na koncie Huberta Hurkacza

Pierwszą przeszkodą dla „Hubiego” był mecz przeciwko rywalowi z Niemiec. Jan-Lennard Struff to solidny tenisista, zajmujący obecnie 25. miejsce w rankingu ATP. Wiadomo było, że podobnie jak w przypadku Hurkacza, jego mocny argumentem będzie serwis. Zwłaszcza że granie na twardej nawierzchni najczęściej z góry zakłada szybkie akcje, złożone najczęściej zaledwie z kilku odbić.

Jakby na potwierdzenie tych słów w pierwszym secie meczu Hurkacza ze Struffem zaledwie po nieco ponad kwadransie mieliśmy 3:3 na tablicy wyników, bez żadnych przełamań. Minęło pół godziny gry i było 6:6. Chciałoby się napisać, trochę zgodnie z tradycją meczów Polaka, partia zakończyła się na tie-breaku.

twitter

„Hubi” to jednak specjalista od tego typu rozwiązań. Wrocławianin w najważniejszym gemie zwyciężył 7:5, zamykając set efektownym asem serwisowym. Co ciekawe, Hurkacz prowadził już 6:3, ale Niemiec zdołał jeszcze zbliżyć się do przeciwnika. Na niewiele się to jednak zdało, kiedy Polak odzyskał serwis, z którego skrzętnie skorzystał.

twitter

Druga partia? Niemal bliźniaczo podobna. Stan 5:5 po nieco ponad pół godzinie gry. Kilka dłuższych akcji, ale głównie szybkie kończenie akcji na korzyść podającego. Hurkacz był pod dużą presją w dwunastym gemie (5:6), musząc bronić trzech piłek setowych przy swoim podaniu. Wrocławianin zdołał jednak wyjść z opresji i... doprowadzić do drugiego tie-breaka w meczu.

W kluczowym gemie od serwisu rozpoczął Niemiec. Panowie po sześciu rozegranych punktach szli równo (3:3). Hurkacz zespół jednak ważną piłkę, mając otwarty kort, wpakował piłkę w aut. Efekt? Po chwili kolejny, tym razem katastrofalny błąd Polaka, przy siatce i przegrana 4:7.

twitter

Ogromna nerwówka w trzecim secie w Dubaju

Niespodziewanie przedłużone spotkanie, z perspektywy Hurkacza, w trzecim secie rozpoczęło się od dużych tarapatów dla Polaka. Wrocławianin musiał się bronić przed błyskawicznym przełamaniem. Niemiec nie wykorzystał jednak break pointów, przegrywając gema (0:1), a następnie sam mając problemy. Skończyło się jednak tak samo, czyli na niewykorzystanych szansach dla odbierającego, w tym wypadku Hurkacza (1:1).

Im dalej w spotkanie, tym bardziej można było odnieść wrażenie, że głównie serwis trzyma na powierzchni Polaka. Struff zdawał się łapać coraz większą lekkość w grze. Po 49. minutach Polak wyszedł jednak na prowadzenie 6:5. Wrocławianin postanowił maksymalnie zaryzykować, ale na niewiele się to zdało. Na zegarze meczowym wybiło równo 2,5 godziny i kibice byli świadkami trzeciego tie-breaka w spotkaniu.

Od serwisu zaczął Polak (1:0). Po sześciu punktach widniał idealny remis (3:3). Chwilę później Hurkacz stracił ważny punkt, mini-break na korzyść po udanej, ofensywnej akcji i zrobiło się 5:3 na korzyść Struffa. Niemiec piłkę meczową numer jeden miał przy 6:4. Trzeba przyznać, że Polak miał furę szczęścia, bo piłka przelała się po taśmie na stronę przeciwnika, dzięki czemu zamiast końca meczu, zrobiło się 6:6 (dobra akcja przy swoim podaniu wrocławianina). Hurkacz zamknął mecz przy pierwszej okazji na 8:6!

Hubert Hurkacz ósmym tenisistą rankingu ATP

Kto będzie rywalem Polaka w 1/8 finału turnieju w Dubaju? Zwycięzca wtorkowego meczu Niemca Maximiliana Marterera z Australijczykiem Christopherem O’Connellem. Niezależnie od rozstrzygnięć tego starcia, Polak z pewnością będzie faworytem.

Spoglądając na najnowsze zestawienie światowej czołówki tenisistów, wrocławianin utrzymał swoje wysokie miejsce z 2023 roku. Hurkacz co prawda stracił trochę punktów po nieudanej przygodzie na turnieju w Rotterdamie, ale nadal jest na ósmej pozycji w rankingu ATP. Za plecami Duńczyka Holgera Rune, a przed Aleksem de Minaurem, tenisistą pochodzącym z Australii.

Czytaj też:
Hubert Hurkacz ocenił dokonania Igi Świątek. Zwrócił uwagę na sytuację w Polsce
Czytaj też:
Iga Świątek nominowana do „Sportowych Oscarów”. Polka trafiła do wyjątkowego grona

Opracował:
Źródło: WPROST.pl