Premier Donald Tusk w czwartek 1 stycznia wieczorem wygłosił noworoczne orędzie. Podsumowując miniony rok szef rządu podkreślił, że mimo turbulencji na świecie, był to czas przełomu. Obok pochwał znalazło się jednak kilka ostrzejszych słów, wymierzonych w przestępczość.
Tusk zapowiadał dociskanie śruby przestępcom. Szłapka komentuje
„Dociśniemy śrubę przestępcom wszelkiej maści – czy to będzie król kiboli, handlarz narkotyków czy skorumpowany polityk czy rosyjski bojówkarz. Każdy, bez wyjątku, kto łamie prawo, w nadchodzącym roku gorzko tego pożałuje. Nie pozwolimy, żeby grupy przestępcze znów podniosły głowę, a na ulicę powróciła przemoc. Polska ma być i będzie oazą bezpieczeństwa” – deklarował.
W programie „Graffiti” Marcin Fijołek poprosił rzecznika rządu Adama Szłapkę o interpretację słów premiera. – Nie znam środowiska kiboli, ale każdy, kto łamie prawo, musi spodziewać się ostrej reakcji państwa. Nie będę tego interpretował, pan premier mówił wyraźnie o sabotażystach i nie pyta mnie ani pan, ani sieć, kto to jest ten rosyjski sabotażysta, który też nie może spać spokojnie – odpowiadał polityk.
– Generalnie wiemy, że środowiska kibicowskie, te kibolskie, bo nie mówię o kibicach, jakby poczuły się w ostatnich czasach bezkarnie. Pamiętamy sprawę 12-latka, który był na Pomorzu męczony, pamiętamy tę sprawę na Podlasiu, kiedy jakąś ustawkę tam rozpoczęto przygotowywać. Nie ma zgody na to, żeby łamać prawo w Polsce – podkreślał Szłapka.
Czytaj też:
Polska chce pomóc po tragedii w Szwajcarii. Donald Tusk złożył propozycjęCzytaj też:
Rozgrywka Konfederacji z frontem gaśnicowym. „Braun marzy o delegalizacji”

