O czym dokładnie mowa? Zazwyczaj kibice na Wielkiej Krokwi mogli emocjonować się rywalizacją w dwóch konkursach indywidualnych. Inaczej będzie wyglądać rzeczywistość w kontekście trwającego sezonu 2025/26.
PŚ w Zakopanem. Krótszy weekend dla kibiców skoków narciarskich!
Międzynarodowa Federacja Narciarska postanowiła bowiem, że emocji będzie w Zakopanem mniej. Potrwają bowiem dwa dni, w trakcie których odbędzie się… właściwie wszystko, co tylko może. Od serii treningowych, poprzez kwalifikacje, wreszcie skończywszy na rywalizacji duetów oraz indywidualnej.
Decyzja w kontekście PŚ w Zakopanem została podjęta pod kątem niedawno zakończonego, mocno intensywnego 74. Turnieju Czterech Skoczni. Efekt jest taki, że kwalifikacje do indywidualnego konkursu odbędą się w sobotę (g. 14:15), następnie konkurs duetów (16:10), a w niedzielę rywalizacja indywidualna (16:00).
Co wydaje się być opcją mocno skróconą względem innych weekendów PŚ, nawet spoglądając na trwający sezon.
– Niekorzystna zmiana i to dla wielu grup. Cierpią na tym zawodnicy, kibice i organizacja, bo tracą jeden dodatkowy dzień na wpływy z biletów, który zawsze był w piątek. Martwię się, bo w sobotę o 14:15 mają odbyć się kwalifikacje, a już o 16:10 ma ruszać konkurs duetów. Jeżeli wiatr namiesza i te kwalifikacje się przedłużą, to czy da się wszystko w porę przygotować? Przecież trenerzy kadr dopiero po kwalifikacjach zapewne ogłoszą, kogo wytypują do duetów. Czy będzie czas na formalizację tych decyzji? – przyznał w programie „Trzecia Seria” doświadczony komentator TVP Sport Stanisław Snopek.
Transmisje zostaną przeprowadzone na antenach TVP1, TVP Sport, TVN, Eurosporcie oraz internetowo za pośrednictwem m.in. aplikacji TVP Sport czy platformy HBO Max.
Kacper Tomasiak liderem reprezentacji Polski. Kto pojedzie na ZIO?
Coraz ciekawiej wygląda rywalizacja o miejsce na wyjazd na ostatniej prostej przed Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi. Obecnie niepodważalną pozycję ma paradoksalnie najmłodszy z reprezentantów Polski – Kacper Tomasiak. O tym, jak cenny jest właśnie ten mający 18 lat skoczek, w trakcie 74. Turnieju Czterech Skoczni wspominał nawet trener kadry A Maciej Maciusiak. Tomasiak jest „pewniakiem” na ZIO 2026.
Jak wygląda dalsza hierarchia w kadrze polskich skoczków? Numerem dwa, nawet spoglądając na klasyfikację generalną Pucharu Świata trwającego sezonu, jest Kamil Stoch. Jeśli doświadczony reprezentant pojedzie na ZIO 2026, będzie to dla niego szósta sposobność do rywalizacji olimpijskiej w karierze.
Polsce przysługują jednak trzy miejsca w kontekście rywalizacji panów. Kto zatem hipotetycznie dołączy do Tomasiaka i Stocha? O to miejsce zaciętą rywalizację na ostatniej prostej będą prowadzić: Maciej Kot, Dawid Kubacki, Paweł Wąsek i Piotr Żyła. „Wiewiór” wydaje się mieć najmniej argumentów, zaliczając m.in. bardzo słaby TCS – dwukrotny mistrz świata pojawił się jedynie w niemieckiej części, ostatecznie w Austrii zastąpiony przez Kubackiego. Ten drugi również specjalnie nie błyszczał.
Patrząc na osiągane wyniki, najbliżej wyjazdu powinien być Kot. Ale czy faktycznie medalista ZIO 2018 (brązowy medal w konkursie drużynowym) przekona trenera Maciusiaka? Odpowiedź na to pytanie poznamy w ciągu najbliższych kilkunastu dni.
Czytaj też:
Kamil Stoch został oficjalnie pożegnany. Poruszający gest dla polskiego mistrzaCzytaj też:
Polska nie ma sobie równych w United Cup! Komplet zwycięstw i pewny awans
