Yannick Hanfmann to tenisista, który zmagania w stolicy Italii rozpoczynał, jako tenisista numer 59. w rankingu ATP. Jeśli mowa o najlepszym polskim zawodniku w stawce, Hubert Hurkacz obecnie zajmuje światową pozycję 53.
Występ w Rzymie nie sprawi jednak, że tenisista z Wrocławia zacznie wspinać się w światowej hierarchii. Hurkacz odpadł bowiem po trzech setach, zwłaszcza w końcowych fragmentach spotkania, grając po prostu dużo słabiej od rywala z Niemiec.
Po dwóch tie-breakach, pierwszym na korzyść Polaka (7:3) i drugim dla Hanfmann (7:2), w ostatniej odsłonie rywal Hurkacza był już zdecydowanie lepszy. Zachowując więcej zimnej krwi i wygrywając 6:2 oraz 2:1 w całym spotkaniu.
ATP 1000 Rzym: Hubert Hurkacz przegrał w I rundzie. Yannick Hanfmann był lepszy
Przed rozpoczęciem meczu można było z optymizmem spoglądać na występ Polaka w Rzymie. Hurkacz kilka dni wcześniej dotarł bowiem do finału ATP Challenger 175 na kortach ziemnych w Cagliari. Wrocławianin przegrał walkę o tytuł z Włochem Matteo Arnaldim (4:6, 4:6), ale taki pozytywny akcent na kortach ziemnych we Włoszech, dawał nadzieję.
Co więcej, Hurkacz w meczu z Niemcem zaczął od niezłego grania, co również pozwalało pozytywnie spoglądać w stronę kolejnego, cennego zwycięstwa po stronie Polaka.
Wszystko popsuło się jednak po przegranym tie-breaku, bardzo wyraźnie przez Hurkacza. Set trzeci otworzył się prowadzeniem z przełamaniem na koncie Niemca (2:0). Wrocławianin poprosił o przerwę medyczną, która była związana z koniecznością zatejpowania palca. Dodatkowa chwila na oddech niewiele jednak wniosła do gry Hurkacza.
Ostatnim pozytywnym akcentem było przełamanie powrotne przy 1:4 na 2:4. Cóż jednak z tego, skoro po chwili Polak przegrał gładko swoje podanie i zrobiło się 2:5, a następnie końcowe – 2:6 na niekorzyść polskiego tenisisty.
Tak chimeryczna postawa, jak ta z trzeciego seta, nie pozwoli Hurkaczowi na szybki powrót choćby do czołowej trzydziestki ATP. Polak z pewnością potrzebuje więcej spokoju w swojej grze, zwłaszcza że mowa przecież o całkiem doświadczonym tenisiście. W meczu z Niemcem zupełnie nie było tego jednak widać na korcie.
6 maja nie był zresztą szczęśliwym dniem dla polskiego tenisa w Rzymie. Z turniejem na etapie I rundy pożegnały się również dwie singlistki – Magda Linette i Magdalena Fręch.
Czytaj też:
Spełniła marzenie i nagle musiała zrezygnować. Ważne wieści dla Igi ŚwiątekCzytaj też:
Feta oficjalnie odwołana! Szokujący scenariusz w grze o awans do PlusLigi
