Nadal, który w niedzielę obchodził 26. urodziny, przyjeżdża do Paryża nieprzerwanie od 2005 roku i dotychczas poniósł tu jedną porażkę, ze Szwedem Robinem Soederlingiem w 1/8 finału przed trzema laty. W piątek wygrał swój 48. mecz i brakuje mu jednego zwycięstwa do zdobycia siódmego tytułu w Roland Garros, a trzeciego z rzędu. Jeśli w niedzielę przedłuży tę serię, to wyprzedzi w klasyfikacji wszech czasów Szweda Bjoerna Borga, który triumfował w imprezie sześciokrotnie (1974-75 i 1978-81).
W drugim piątkowym półfinale zmierzą się lider rankingu ATP World Tour - Serb Novak Djokovic oraz były numer jeden na świecie Szwajcar Roger Federer (nr 3.), triumfator paryskiej imprezy z 2009 roku. Będzie to ich 26. pojedynek. Bilans jest korzystny dla tenisisty z Bazylei 14-11 (na kortach ziemnych 3-2).
Poprzednio trafili na siebie w maju na "ziemi" w Rzymie, gdzie lepszy okazał się w półfinale Djokovic. Osiągnął w Paryżu czwarty półfinał, podobnie jak w latach 2007-08 i 2011. Do poprzedniej edycji przystąpił bez porażki w pierwszych 43 meczach sezonu, a 45 od grudnia 2010 roku. Tę serię przerwał wówczas właśnie Federer, pokonany później przez Nadala w walce o tytuł. Był to jego czwarty paryski finał i czwarta porażka w tej fazie z tenisistą z Majorki.
zew, PAP