Pogrom Borussii przez Borussię. Kat Błaszczykowski

Pogrom Borussii przez Borussię. Kat Błaszczykowski

Dodano:   /  Zmieniono: 
Jakub Błaszczykowski walczy o piłkę (fot. PAP/EPA/KEVIN KUREK)
Bayern Monachium pokonał Werder Brema 2:0 w meczu szóstej kolejki i umocnił się na prowadzeniu w tabeli Bundesligi. Borussia Dortmund rozgromiła Borussię Moenchengladbach 5:0, a Jakub Błaszczykowski popisał się golem i dwiema asystami.

Mistrz Niemiec, który podejmował Borussię Moenchengladbach, objął prowadzenie w 35. minucie, po efektownej indywidualnej akcji reprezentanta kraju Marco Reusa. Na 2:0 podwyższył pięć minut później Serb Neven Subotic, który posłał piłkę do siatki głową po dośrodkowaniu Błaszczykowskiego. Taki wynik utrzymał się do końca pierwszej połowy.

W drugiej części gry Reus znów trafił do siatki rywali w 70. minucie, a dziewięć minut później ponownie asystę zanotował Błaszczykowski, tym razem przy golu Ilkaya Guendogana. W 85. minucie Turek zrewanżował się kapitanowi biało-czerwonych i Polak sam wpisał się na listę strzelców, pokonując z bliska bramkarza rywali. Dzięki wysokiemu zwycięstwu Borussia awansowała na trzecie miejsce. Robert Lewandowski cały mecz przesiedział na ławce rezerwowym. Błaszczykowski i Łukasz Piszczek grali przez 90 minut.

W pierwszej połowie spotkania Werderu z Bayernem kibice obejrzeli wprawdzie jedną bramkę dla gości, ale gol nie został uznany, bowiem przy główce Brazylijczyka Dantego po rzucie wolnym sędzia dopatrzył się faulu na obrońcy. Poza tym wydarzeniem, żadna z ekip nie stworzyła żadnego poważniejszego zagrożenia pod bramką przeciwnika.

Trzy minuty po zmianie stron Francuz Franck Ribery minął obrońcę i oddał mocny strzał w kierunku bramki Werderu, ale trafił w słupek. W miarę upływu czasu zespół z Bawarii zdobywał coraz większą przewagę. Wreszcie w 81. minucie wynik otworzył Brazylijczyk Luiz Gustavo, który pokonał bramkarza rywali strzałem z kilkunastu metrów. Trzy minuty później na 2:0 podwyższył po kontrataku Chorwat Mario Mandzukic, który zdobył swoją szóstą bramkę w sezonie i umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców. Spotkanie zakończyło się takim wynikiem, a Bayern, który zdobył komplet punktów, obronił pozycję lidera niezależnie od wyników niedzielnych spotkań 6. kolejki.

W pozostałych sobotnich spotkaniach na uwagę zasługuje wyjazdowa porażka Hannoveru 96 z Hamburgerem SV 0:1. Podopieczni trenera Mirko Slomki przegrali drugi mecz po dobrym początku sezonu (Artur Sobiech jest kontuzjowany). Decydującą bramkę zdobył w 20. minucie były piłkarz Lecha Poznań Łotysz Artjom Rudnevs.

Z kolei pierwsze zwycięstwo w sezonie odniósł VfB Stuttgart, który pokonał 2:0 FC Nuernberg. Pierwszą bramkę zdobył już w 24. sekundzie Vedad Ibisevic - to najszybciej strzelony gol w tym sezonie. Wynik ustalił kwadrans przed końcem Martin Harnik.

6. kolejka zostanie zakończona w niedzielę, kiedy drugi w tabeli Eintracht Frankfurt podejmie Augsburg, a dwie godziny później Wolfsburg zmierzy się z FSV Mainz.

jl, PAP
 0

Czytaj także