Siatkarki wracają na parkiety - startuje Orlen Liga

Siatkarki wracają na parkiety - startuje Orlen Liga

Dodano:   /  Zmieniono: 
Siatkarki zainaugurują 5 października rozgrywki Orlen Ligi (fot. sxc.hu) Źródło: FreeImages.com
Pod nowym szyldem Orlen Liga wystartuje 5 października nowy sezon siatkarskiej ekstraklasy kobiet. Faworytami rozgrywek są kluby z Muszyny, Sopotu, które przeszły znaczącą metamorfozę oraz Tauron Dąbrowa Górnicza, gdzie dokonano kosmetycznych roszad.
Nie tylko mistrz Polski Atom Trefl Sopot oraz wicemistrz Bank BPS Muszynianka Fakro Muszyna przeszły prawdziwą rewolucję kadrową. Inne drużyny, m.in. Aluprof Bielsko-Biała, Impel Wrocław czy AZS Białystok mocno zmieniło swoje składy, niektóre nawet w 70-80 procentach.

W Sopocie odpływ zagranicznych gwiazd nastąpił już w trakcie poprzednich rozgrywek, choć trenerowi Alessandro Chiappiniemu udało się poprowadzić zespół znad morza do złotego medalu. Następca ambitnego włoskiego szkoleniowca został niezwykle utytułowany polski trener Jerzy Matlak. Rok temu Polski Związek Piłki Siatkowej zdymisjonował go z funkcji selekcjonera reprezentacji, ale mimo upływu lat, Matlak na emeryturę jeszcze się nie wybiera i zamierza zdobyć kolejny medal do swojej kolekcji.

W Muszynie tylko cztery zawodniczki zostały na kolejny sezon - Agnieszka Bednarek-Kasza, Katarzyna Gajgał-Anioł, Kinga Kasprzak oraz Anna Werblińska. Morskie na górskie powietrze zamieniły Eleonora Dziękiewicz i Paulina Maj, a klub pozyskał włoską rozgrywającą Serenę Valentinę. Do zespołu po urlopie macierzyńskim wraca Aleksandra Jagieło co bez wątpienia będzie nie tylko sportowym, ale i mentalnym wzmocnieniem "Mineralnych".

Spośród zespołów z czołówki najspokojniej było w Tauronie Dąbrowa Górnicza. Zespół prowadzony przez Waldemara Kawkę budowany jest "z głową", systematycznie wzmacniany o coraz lepsze siatkarki.

Zdaniem dyrektora Orlen Ligi Jacka Kasprzyka, poziom sportowy drużyn z czołówki mocno się wyrównał i nie ma już w tej chwili takich "dream teamów", jak miało to miejsce przed rokiem w przypadku klubu z Sopotu. - Zespoły mają bardziej wyrównane składy. Trochę wykrystalizował się taki podział na dwie piątki - w tej pierwszej widzę ekipy z Muszyny, Sopotu, Bielska, Dąbrowy Górniczej i Wrocławia. Ale też PTPS Piła nie powinien odstawać od tej czołówki. Nie oznacza to, że pozostałe zespoły nie mają szans włączyć się do walki o czołowe lokaty. To jest tylko sport, a nazwiska same nie grają - zaznaczył Kasprzyk.

W nazwie rozgrywek pojawił się też nowy sponsor Polskiej Ligi Siatkówki - Orlen. - Ten podział na PlusLigę i Orlen Ligę jest trochę sztuczny, bowiem nie jest tak, że pieniądze jednej firmy idą na męskie rozgrywki, a drugiej na żeńskie. To wszystko gromadzimy do wspólnego budżetu, który zgodnie z regulaminem jest dzielony między kluby - zapewnił Kasprzyk.

PAP, arb

 0

Czytaj także