W hicie 19. kolejki Primera Division Atletico Madryt bezbramkowo zremisowało z FC Barceloną. Z wyniku najbardziej cieszy się drugi zespół z Madrytu - Real jutro będzie mógł zniwelować swoją stratę do obu zespołów.
Katalończycy rozpoczęli mecz bez swoich największych gwiazd - Gerardo "Tata" Martino zgodnie usadził na ławce rezerwowych Neymara i Messiego. Obie drużyny w tym sezonie Primera Division legitymują się najlepszymi atakami i najskuteczniejszymi obronami. W sobotni wieczór - zwłaszcza w pierwszej połowie - zawodnicy obu klubów postanowili jednak tylko potwierdzić siłę swoich formacji defensywnych.
Zobacz jak przebiegał mecz na Vicente Calderon
Po zmianie stron mecz nabrał delikatnie rumieńców. Na boisku pojawili się Messi i Neymar - ten pierwszy, choć niewidoczny, przeprowadził kilka ciekawych akcji. Najlepsza z nich miała miejsce w 81. minucie. Gospodarze pogubili się na własnej połowie, a Argentyńczyk wpadł z futbolówką w pole karne i uderzył w ostatniej chwili na dalszy słupek. Courtois zdołał jednak odbić futbolówkę.
Ostatecznie żadna ze stron nie wytworzyła sobie jednak nawet jednej stuprocentowej sytuacji i mecz zakończył się bezbramkowym remisem, który sprzyja Realowi Madryt. "Królewscy", jeżeli pokonają w niedzielę Espanyol, zniwelują stratę do obu zespółów do trzech oczek.
pr
Zobacz jak przebiegał mecz na Vicente Calderon
Po zmianie stron mecz nabrał delikatnie rumieńców. Na boisku pojawili się Messi i Neymar - ten pierwszy, choć niewidoczny, przeprowadził kilka ciekawych akcji. Najlepsza z nich miała miejsce w 81. minucie. Gospodarze pogubili się na własnej połowie, a Argentyńczyk wpadł z futbolówką w pole karne i uderzył w ostatniej chwili na dalszy słupek. Courtois zdołał jednak odbić futbolówkę.
Ostatecznie żadna ze stron nie wytworzyła sobie jednak nawet jednej stuprocentowej sytuacji i mecz zakończył się bezbramkowym remisem, który sprzyja Realowi Madryt. "Królewscy", jeżeli pokonają w niedzielę Espanyol, zniwelują stratę do obu zespółów do trzech oczek.
pr