Nerwowo w szatni PSG po meczu z Realem. Gwiazdorom puściły nerwy, rozdzielali ich koledzy z drużyny

Nerwowo w szatni PSG po meczu z Realem. Gwiazdorom puściły nerwy, rozdzielali ich koledzy z drużyny

Piłkarze PSG po meczu z Realem
Piłkarze PSG po meczu z Realem Źródło: Newspix.pl / ICON SPORT
Paris Saint-Germain wprawdzie przystąpiło do rewanżu z Realem Madryt z jednobramkową zaliczką, ale wicemistrzowie Francji i tak odpadli z rozgrywek Ligi Mistrzów. Bolesna porażka tak rozzłościła gwiazdorów z Paryża, że dwóch z nich po meczu niemal wszczęło bójkę.

Gdy po bramce Kyliana Mbappe z 39. minuty Paris Saint-Germain prowadziło w Madrycie z Realem, wydawało się niemal pewne, że to wicemistrzowie Francji awansują do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Królewscy potrzebowali dwóch trafień, by doprowadzić do dogrywki, a przy ostrożnie grających gościach odrobienie strat wydawało się niemal karkołomnym zadaniem.

Podopieczni Carlo Ancolettiego udowodnili jednak, że tworzą zgrany zespół, który potrafi bezlitośnie wykorzystać indywidualne błędy rywali. Trzy bramki Karima Benzemy w drugiej połowie dały ekipie z Santiago Bernabeu upragniony awans do dalszej fazy rozgrywek, a PSG pozostaje nic innego, jak walczyć o mistrzostwo kraju. To w obliczu ogromnych ambicji władz klubu i samych piłkarzy jest marną nagrodą pocieszenia, a kilku graczy wyraz swoich frustracji dało już krótko po ostatnim gwizdku sędziego.

Liga Mistrzów. Nerwowo w szatni PSG

Hiszpańska „Marca” donosi, że w szatni PSG niemal doszło do bójki. Neymar miał wypomnieć Gianluigiemu Donnarummie, że to po jego błędzie paryżanie stracili pierwszą bramkę. W odpowiedzi włoski bramkarz stwierdził, że drugi gol dla Realu padł po błędzie Brazylijczyka, ponieważ ten stracił piłkę w środkowej strefie, umożliwiając Królewskim szybkie przeprowadzenie kontry. Po tej wymianie zdań panowie doskoczyli do siebie i niemal się pobili, ale w porę rozdzielili ich koledzy z drużyny.

Nie był to jedyny incydent z udziałem przedstawicieli PSG. Po meczu dużo mówi się o zachowaniu prezesa klubu z Paryża, który miał agresywnie zachowywać się wobec sędziów, po czym kopał drzwi do pomieszczenia zajmowanego przez delegata Realu Madryt.

Czytaj też:
Prezes PSG nie zniósł porażki. Skandal po meczu LM z Realem Madryt