Z dnia na dzień dowiadujemy się coraz więcej na temat reprezentacji Polski, która 26 sierpnia przystąpi do rywalizacji w mistrzostwach świata. Całe środowisko siatkarskie zastanawia się jednak, na co tak właściwie stać Biało-Czerwonych. Wiele mówi się o strefie medalowej, co oznacza tyle, że oczekiwania wobec drużyny Nikola Grbicia są ogromne. Swoimi spostrzeżeniami na ten temat podzielił się również Marcin Janusz.
Marcin Janusz skorzystał na zmianach w reprezentacji Polski
Zawodnik ten jest bez wątpienia jednym z beneficjentów zmian, które niedawno zaszły w reprezentacji naszego kraju. Występuje on bowiem na pozycji rozgrywającego, gdzie za kadencji Vitala Heynena etatowym starterem był Fabian Drzyzga. Serbski selekcjoner natomiast zrezygnował z tego doświadczonego siatkarza i odważniej postawił Janusza, który zresztą podczas Ligi Narodów odwdzięczał mu się dobrymi występami.
Tego typu personalnych zmian w reprezentacji Polski było znacznie więcej, aczkolwiek w ogóle nie zmieniło to podejścia kibiców, którzy niezmiennie oczekują od Biało-Czerwonych sukcesów. Sami nasi kadrowicze zresztą też podchodzą ambitnie do tej kwestii – na czele z Marcinem Januszem.
Marcin Janusz określił cel dla reprezentacji Polski na mistrzostwa świata
W rozmowie z Polsatem Sport rozgrywający jasno określił, na co stać Polaków w nadchodzących mistrzostwach świata i w jaki cel powinni mierzyć. – Czuję dużą ekscytację. Trzeba sobie z tym jak najlepiej poradzić. Presja jest oczywiście większa dlatego, bo mistrzostwa są rozgrywane u nas w Polsce. Myślę jednak, że mamy na tyle dużo jakości, by bić się o największe cele – wyznał.
Podopieczni Nikoli Grbicia trafili do grupy C wraz z Bułgarią, Meksykiem i Stanami Zjednoczonymi. Dokładnie w takiej kolejności Biało-Czerwoni rozegrają swoje spotkania 26, 28 i 30 sierpnia.
Czytaj też:
Bartosz Kurek zdradził, co sądzi o decyzji Nikoli Grbicia. Jasne stanowisko kapitana Polaków