Przedziwny transfer Ariela Mosóra. Krok w bok, a nie do przodu

Przedziwny transfer Ariela Mosóra. Krok w bok, a nie do przodu

Ariel Mosór
Ariel Mosór Źródło: Newspix.pl / Irek Dorożański
Lada dzień Ariel Mosór może zostać bohaterem jednego z najdziwniejszych transferów obecnego lata. Utalentowany środkowy obrońca niebawem opuści drużynę Piasta Gliwice, by wyjechać do Skandynawii.

Od czasu do czasu w Ekstraklasie dochodzi do takich transferów, przy których kibic tylko drapie się po głowie i zadaje sobie pytanie „Ale dlaczego?” Przeważnie chodzi wtedy o zawodników sprowadzanych do Polski, a nie tych z niej wyjeżdżających. Tym razem jednak jest inaczej, bowiem bohaterem zdumiewającego ruchu ma zostać Ariel Mosór.

Ariel Mosór bliski transferu do Molde

Obrońca ten jest synem byłego piłkarza Legii Warszawa i to właśnie w akademii stołecznego klubu stawiał pierwsze kroki w przygodzie z piłką nożną. Największy progres poczynił jednak po odejściu od ekipy Wojskowych, ponieważ tam nie otrzymywał szans na grę. W Piaście Gliwice – wręcz przeciwnie. Mało tego, w sezonie 2022/23 dwudziestolatek spisywał się na tyle dobrze, że uznano go najlepszym młodzieżowcem w całych rozgrywkach.

A skoro Mosór jest młody, perspektywiczny, a do tego już zbierał dobre oceny na poziomie seniorskim, to nie nie dziwota, że wzbudził zainteresowanie klubów zagranicznych. Wydawało się jednak, że będzie on kolejnym zawodnikiem, który wyjedzie na zachód do znacznie silniejszej ligi, by tam przebijać się na wyższe szczeble futbolu. Tymczasem okazuje się, iż wyjedzie do Skandynawii.

Ile zarobi Piast Gliwice na sprzedaży Ariela Mosóra?

Na portalu meczyki.pl czytamy, że chodzi konkretnie o ligę norweską. „Jak udało nam się dowiedzieć, Piast prowadzi negocjacje z Molde. Sprawa jest na zaawansowanym etapie i Mosór niedługo może zasilić szeregi tego zespołu” – głosi tekst. Dowiedzieliśmy się z niego, że mistrzowie Polski z 2018 roku zarobią na środkowym obrońcy około 2 miliony euro.

Molde obecnie gra w eliminacjach Ligi Mistrzów i z tej perspektywy przejście do drużyny z Norwegii. Ogólnie jednak liga norweska jest tylko nieznacznie lepsza do Ekstraklasy i pod tym względem transfer 20-latka może dziwić. Wymownie ten ruch skomentował Bartosz Adamski, były redaktor naczelny portalu 2x45.info. „To krok w bok, a nie do przodu” – napisał na Twitterze.

Czytaj też:
Efektowny triumf Lecha Poznań nad Radomiakiem. Pełna dominacja
Czytaj też:
Skandaliczne transparenty na meczu Ekstraklasy. Kibole się nie popisali