Ekstraklasowy hit na miarę oczekiwań. Lech Poznań wyszarpał punkt w osłabieniu

Ekstraklasowy hit na miarę oczekiwań. Lech Poznań wyszarpał punkt w osłabieniu

Mecz Zagłębia Lubin z Lechem Poznań na remis
Mecz Zagłębia Lubin z Lechem Poznań na remisŹródło:Newspix.pl / Pawel Andrachiewicz / PressFocus
Remisem zakończył się niedzielny mecz wicelidera z liderem PKO BP Ekstraklasy. Zagłębie Lubin pomimo prowadzenia (1:0) i gry w przewadze, ostatecznie dało sobie wbić gola i Lech Poznań wyjechał z Dolnego Śląska z bezcennym remisem (1:1).

Już przed meczem wiadomo było, że na stadionie Zagłębia Lubin zapowiada się wielkie święto. Nie dość, że mierzyły się dwa najlepsze zespoły w tabeli PKO BP Ekstraklasie, to dodatkowo wyprzedano wszystkie dostępne wejściówki. Mecz po raz pierwszy w ligowej historii obiektu w Lubinie oglądał komplet ponad 16 tysięcy fanów. W tym aż trzy tysiące to kibice Lecha Poznań, zaprzyjaźnieni kibicowską „sztamą” z wiarą Zagłębia.

Kapitany początek drużyny trenera Waldemara Fornalika

Po pierwszych 45 minutach wydawało się, że to gospodarze będą nowym liderem tabeli. Zagłębie grało z dużym polotem, tłamsząc ćwierćfinalistę Ligi Konferencji z poprzedniego sezonu. Już w 13 minucie prowadzenie Zagłębiu mógł dać Tomasz Pieńko. Reprezentant Polski do lat 19 wygrał pojedynek z dwoma przeciwnikami, uderzył, ale świetną interwencją popisał się Filip Bednarek. Co jednak… zobaczyliśmy dopiero w powtórkach telewizyjnych. Dotknięcie bramkarza Lecha było bowiem minimalne, ale znaczące.

Bednarek nie popisał się jednak w kolejnej okazji. W 41 minucie do siatki trafił Dawid Kurminowski. Napastnik powtórzył scenariusz, który zaprezentował tydzień wcześniej we Wrocławiu. Podczas derbów Dolnego Śląska skutecznie dobił bowiem uderzenie Pieńki, źle sparowane przez Rafała Leszczyńskiego.

Tym razem rolę bramkarza Śląska przejął Bednarek z Lecha. Z dystansu uderzył Tomasz Makowski, a golkiper gości zdołał jedynie przed siebie wypluć futbolówkę. Takich okazji nie zwykł marnować Kurminowski. Co ciekawe, w przeszłości zawodnik Lecha, choć snajper Zagłębia nie zdołał się przebić przez rezerwy Kolejorza i nie zaistniał w Poznaniu.

twitter

Kilkadziesiąt sekund później mogło być 1:1. Kapitalną interwencją popisał się jednak Szymon Weirauch. Przed świetną szansą stanął Kristoffer Velde. Noweg zamiast do siatki, w sytuacji sam na sam, przegrał jednak pojedynek z golkiperem, który w niedzielę rozgrywał dopiero swój… trzeci mecz na poziomie ekstraklasowym.

Osłabiony Lech Poznań zdołał wyszarpać punkt Zagłębiu

Druga część otworzyła się dla gospodarzy niemal idealnie. W 49 minucie z boiska wyleciał bowiem Radosław Murawski. Pomocnik Lecha brutalnie potraktował Kurminowskiego, bezsensownie faulując. Sędzia pojedynku po wlepieniu żółtej kartki wybrał się do weryfikacji VAR, po namowie kolegów z wozu. Okazało się, że słusznie, a Murawski nie miał nic przeciwko, jedynie przepraszając rywala i schodząc z boiska.

twitter

Zagłębie od tego momentu przynajmniej dwa razy mogło wyjść na bardziej okazałe prowadzenie. Niestety dla gospodarzy, swoich szans nie wykorzystali m.in. Kacper Chodyna (interwencja Bednarka) czy Damjan Bohar. A jak nie wykorzystuje się tego, co ma, to do głosu dochodzą rywale. Tak było również tym razem w Lubinie.

Lech pomimo gry w osłabieniu grał w ataku pozycyjnym, nadziewając się na kontry. Nie były one na tyle groźne, żeby nie spróbować wyrwać z Lubina jakiejś zdobyczy. Okazało się, że kluczowa okazała się 76 minuta. Po stałym fragmencie gry i nienajlepszym zachowaniu bramkarza Zagłębia do wyrównania doprowadził Miha Blazić.

twitter

Co więcej, Słoweniec miał też piłkę meczową w 88 minucie. Wówczas zrehabilitował się jednak Weirauch, który sparował piłkę niemal pewnie zmierzającą do siatki gospodarzy. Ostatecznie skończyło się zatem na podziale punktów (1:1) z którego bardziej zadowoleni mogą być z pewnością przyjezdni. Lech pokazał klasę, za to Zagłębiu zabrakło więcej wyrachowania. Można było odnieść wrażenie, że odkąd gospodarze zaczęli grać w osłabieniu… zrobiło im się trudniej na boisku, nie mieli pomysłu na taki scenariusz.

Czytaj też:
Sensacyjna oferta dla Piotra Zielińskiego stała się faktem! Może przenieść się do Arabii Saudyjskiej
Czytaj też:
Wzruszające pożegnanie Jakuba Błaszczykowskiego. Nie mógł powstrzymać łez

Opracował:
Źródło: WPROST.pl