Były kadrowicz mówi, jak rozwiązać problemy Polski. Oni powinni wyjść w pierwszym składzie na Szwecję

Były kadrowicz mówi, jak rozwiązać problemy Polski. Oni powinni wyjść w pierwszym składzie na Szwecję

Krystian Bielik w barwach reprezentacji Polski
Krystian Bielik w barwach reprezentacji Polski Źródło: Newspix.pl / Piotr Kucza / FotoPyK
Marcin Żewłakow, czyli wielokrotny reprezentant Polski, udzielił wywiadu, w którym wypowiedział się na temat personalnych wątpliwości dotyczących meczu ze Szwecją. Chodzi o Krystiana Bielika, Grzegorza Krychowiaka czy też Tymoteusza Puchacza.

Choć przed finałem baraży o awans na katarski mundial Biało-Czerwoni rozegrali spotkanie kontrolne ze Szkocją, naszemu selekcjonerowi dało ono więcej powodów do zmartwień niż rozwiązań wcześniej powstałych problemów. Czesław Michniewicz musi zadecydować, co zrobić z kilkoma zawodnikami i pozycjami, co do których ma wątpliwości.

Marcin Żewłakow zaufałby Krystianowi Bielikowi

Z pomocą postanowił przyjść mu Marcin Żewłakow, który podzielił się swoimi wrażeniami na poszczególne tematy na łamach „Przeglądu Sportowego”. Według niego trener Polaków powinien wybrać taki skład, by stawka spotkania nie spętała nóg żadnemu z piłkarzy.

Jedna z większych wątpliwości, którą ma Michniewicz, dotyczy obsady pozycji trzeciego stopera. Pierwotnie miał nim być Bartosz Salamon, ale doznał kontuzji. – Krystiana Bielika zostawiłbym z tyłu – mówi o zawodniku Derby County, który początkowo miał być defensywnym pomocnikiem, ale już przeciwko Szkocji łatał dziury w obronie. – Ciągłe zmiany nie dają bezpieczeństwa, poczucia stabilizacji – argumentuje.

Wiara w Grzegorza Krychowiaka, Tymoteusz Puchacz do składu

Słabo ze Szkocją wyglądał też Grzegorz Krychowiak. – Zostawiłbym i jego. To wciąż wielka osobowość o odpowiednim podejściu do meczu o stawkę. Czasem może kopnie piłkę nie tak, jak należy, albo za długo ją prowadzi, ale walczy, nie pęka, nigdy się nie poddał – twierdzi Żewłakow.

Dwudziestopięciokrotny reprezentant Polski zgadza się również, że naszym kłopotem jest obsada lewego wahadła, gdzie ostatnio wystąpił Arkadiusz Reca. Zawodnik Spezii ze Szkocją spisał się jednak katastrofalnie. Dlatego ekspert przeciwko Szwecji wystawiłby Tymoteusza Puchacza. – Z przymusu, choć już grał ważne mecze na tej pozycji – dodał.

– Michniewicz nie chciał się odkrywać. Kilka jego decyzji uważam za „marketingowe”. Chodziło mu o to, by nie ułatwiać sprawy Szwedom – zakończył wątek personalny.

Czytaj też:
Matty Cash zamierza spróbować polskiej wódki. Jest jeden warunek

Opracował:
Źródło: Przegląd Sportowy