Groźny uraz reprezentanta Polski. Mało brakowało, a doszłoby do złamania

Groźny uraz reprezentanta Polski. Mało brakowało, a doszłoby do złamania

Adam Buksa (drugi z lewej)
Adam Buksa (drugi z lewej) Źródło: Newspix.pl / Piotr Kucza/ Fotoptyk
Podczas meczu z Belgią groźnego urazu doznał Adam Buksa, którego prawdopodobnie czeka dłuższa przerwa w grze. Te doniesienia potwierdził lekarz reprezentacji Polski, który zdradził, że mało brakowało, a kontuzja napastnika byłaby jeszcze poważniejsza.

Adam Buksa mecz z Belgią w ramach Ligi Narodów rozpoczął na ławce rezerwowych, a na boisku pojawił się w 69. minucie, zmieniając Roberta Lewandowskiego. Napastnik nie będzie dobrze wspominał meczu w Brukseli. Nie dość, że Biało-Czerwoni przegrali 1:6, to 25-latek doznał groźnego urazu. Buksa w pewnym momencie upadł na boisko i z grymasem bólu złapał się za piszczel.

Reprezentacja Polski. Groźny uraz Adama Buksy

Nowy zawodnik RC Lens nie wziął później udziału w treningach przed starciem z Holandią, a mecz z Pomarańczowymi oglądał z trybun. Jak w rozmowie z Interią przekazał lekarz kadry Jacek Jaroszewski, Buksa na 80 proc. złamał jedną z kości w strukturze stawu.

Później Jaroszewski doprecyzował, że w tym przypadku słowo „złamanie” może być źle zinterpretowane szczególnie przez osoby, które na co dzień nie mają styczności z nomenklaturą medyczną. – Adam Buksa w stawie skokowym ma przeciążeniowe zmęczeniowe niedokonane złamanie jednej z kości. Jeśli przy nim się odpowiednio nie zareaguje, to kończy się złamaniem, ale my to zrobiliśmy. Ta reakcja nastąpiła – wytłumaczył. Jeśli diagnoza lekarza kadry potwierdzi się, 25-latka czeka sześciotygodniowa przerwa od treningów.

Do doniesień o kontuzji Buksy odniósł się też Czesław Michniewicz, który podczas konferencji prasowej zaznaczył, że napastnikowi być może uda się wcześniej wrócić do gry. – Szczęśliwie stało się, że diagnoza została postawiona bardzo szybko i nie doszło do pogłębienia urazu – podkreślił selekcjoner. Liczę na to, że lada moment, jak już będzie zdrowy, pojedzie do Francji, wywalczy miejsce w pierwszym składzie i we wrześniu przyjedzie, już mając występy w silnej Ligue 1 – dodał.

Czytaj też:
Czesław Michniewicz zapytany o Macieja Rybusa. Tak zachował się selekcjoner