Alarm w piłkarskiej reprezentacji Polski. To może pokrzyżować plany Biało-Czerwonym

Alarm w piłkarskiej reprezentacji Polski. To może pokrzyżować plany Biało-Czerwonym

Reprezentacja Polski w piłce nożnej
Reprezentacja Polski w piłce nożnej Źródło: Newspix.pl / Piotr Kucza / Fotopyk
Najbliższe kilka dni może się okazać kluczowych dla piłkarskiej reprezentacji Polski w kontekście ew. awansu na przyszłoroczne mistrzostwa Europy. Biało-Czerwoni szykują się do starcia z Czechami na PGE Narodowym. Polacy napotkali jednak na niespodziewane problemy, o których opowiedział trener Michał Probierz.

Nie ulega wątpliwości, że piłkarska reprezentacja Polski ma co nadrabiać, po kompletnie nieudanej kadencji trenera Fernando Santosa. Pod okiem Portugalczyka Biało-Czerwoni nie zdołali zawojować eliminacji ME 2024, wręcz przeciwnie, zaprzepaścili, wydawało się idealne losowanie i stosunkowo łatwą – na papierze – przeprawę na Euro.

Michał Probierz ostrzega przed meczem Polska – Czechy

Podczas wtorkowej konferencji prasowej w Warszawie z dziennikarzami spotkali się selekcjoner oraz obrońca Jan Bednarek. Piłkarz Southampton nie ukrywał zadowolenia, że Polacy będą mieli okazję trochę dłużej wspólnie popracować.

– Musimy się skupić na zadaniu. Oczywiście nie wszystko jest od nas zależne, ale musimy swoją robotę wykonać i fajnie, że mamy jeden dzień więcej na przygotowania. Ciężko pracujemy i mam nadzieję, że będziemy optymalnie przygotowani – przyznał Bednarek, który wraca do reprezentacji po październikowej nieobecności.

Michał Probierz zwrócił za to uwagę na szczegóły dotyczące przygotowań. Opisał to, w jakiej sytuacji znalazł się względem obowiązków piłkarzy wobec swoich klubów.

– Większość piłkarzy grała w niedzielę. Tylko ośmiu trenowało w tych dwóch dniach. Dokładnie wczoraj sześciu, dzisiaj ośmiu. Chcieliśmy poprawić to, co szwankowało, ale też nie mieliśmy za dużo możliwości. Pracowaliśmy z grupą ofensywną nad wykończeniami sytuacji, to jest bardzo ważne również w klubach […] Jutro zaliczymy pierwszy wspólny trening. Żeby zrobić elementy techniczno-taktyczne, elementy wprowadzania do gry ze wznowienia z autu bramkowego. Na to potrzeba czasu, ale wiadomo, jaka jest specyfika kadry – analizował we wtorek Probierz.

Dodatkowo selekcjoner Biało-Czerwonych zwrócił uwagę na to, że w Warszawie jest bardzo kiepska pogoda. Spoglądając na prognozy pogody, deszcz ma się utrzymywać w stołecznym mieście praktycznie do piątkowego meczu z Czechami.

– Boiska są bardzo trudne. Ciężko jest zawodnikom, bo od paru dni cały czas leje. Boiska są grząskie. Ważne, żeby nie przytrafił nam się żaden uraz – przyznał selekcjoner.

Wygląda zatem na to, że aura nie będzie sprzyjać reprezentacji Polski w bezstresowym (czyt. w obawie przed kontuzją) przygotowaniu do spotkania z Czechami.

Dwa spotkania reprezentacji Polski w listopadzie

Biało-Czerwoni znajdują się w bardzo trudnym położeniu w kontekście bezpośredniego awansu na przyszłoroczne mistrzostwa Europy. Polacy w listopadzie zagrają swój ostatni mecz o stawkę, podejmując na PGE Narodowym Czechów. To wicelider grupy E, które ma punkt przewagi nad Polską, a dodatkowo jeden mecz rozegrany mniej. Spotkanie Polska – Czechy zaplanowano na 17 listopada, początek o godzinie 20:45.

Oprócz gry w eliminacjach ME 2024 Biało-Czerwoni zaliczą jeszcze jeden pojedynek. Średnio udany rok 2023 Polacy zamkną ponownie starciem na PGE Narodowym, gdzie zespół trenera Michała Probierza zmierzy się z Łotyszami. Towarzyski pojedynek Polska – Łotwa odbędzie się 21 listopada, również od g. 20:45.

Czytaj też:
Jan Bednarek otwarcie o rachunku sumienia. Reprezentant wrócił do kadry Polski
Czytaj też:
Michał Probierz wprost o zwolnieniach w reprezentacji. Mówił o swoich porażkach

Opracował:
Źródło: YouTube / Łączy nas piłka