Polacy pokazali wielką skuteczność. Pokonali Ukraińców przed Euro 2024

Polacy pokazali wielką skuteczność. Pokonali Ukraińców przed Euro 2024

Piłkarze reprezentacji Polski
Piłkarze reprezentacji Polski Źródło:PAP/EPA / Piotr Nowak
Reprezentacja Polski wygrała z Ukrainą 3:1 w pierwszym sparingu przed Euro 2024. Biało-Czerwoni świetnie radzili sobie w stałych fragmentach gry. Martwić może kontuzja Arkadiusza Milika.

Mecz Polska – Ukraina rozpoczynał serię czerwcowych spotkań, którą (w najlepszych oczekiwaniach) ma zwieńczyć faza pucharowa Euro 2024. W towarzyskim starciu na warszawskim Stadionie Narodowym górą byli gospodarze. Biało-Czerwoni wygrali 3:1 po bramkach Sebastiana Walukiewicza, Piotra Zielińskiego i Tarasa Romanczuka. Honorową bramkę dla rywali zdobył Artem Dowbyk.

Polacy niezwykle skuteczni w stałych fragmentach gry

Michał Probierz już przed meczem ostudził nastroje kibiców, pozostawiając część gwiazd na ławce rezerwowych lub na trybunach. Przez to funkcję kapitana w starciu z sąsiadem ze wschodu pełnił Piotr Zieliński.

Spotkanie rozpoczęło się od niemiłego zdarzenia. Już w 3. minucie selekcjoner Biało-Czerwonych musiał dokonać zmiany. Arkadiusz Milik źle ustał na nodze przy doskoku do piłki, po czym padł na ziemię. Na twarzy napastnika Juventusu pojawił się grymas bólu. Biorąc pod uwagę wcześniejsze kontuzje zawodnika, kibice wpadli w niepokój. Probierz zareagował wprowadzeniem debiutanta, Kacpra Urbańskiego. Kilka minut później, sympatycy polskich piłkarzy mieli jednak powód do radości. Po rzucie rożnym w pole karne Ukraińców doszło do sporego zamieszania. Najlepiej odnalazł się Sebastian Walukiewicz, który z paru metrów celnie trafił do bramki rywali. W 15. minucie Nicola Zalewski celnie „wypuścił” Adama Buksę. Napastnik ruszył w pole karne, po czym z ostrego kąta oddał strzał. Ten jednak został dobrze zablokowany przez Buszczana.

Chwilę później było już 2:0 dla Polski. Tym razem na listę strzelców wpisał się Piotr Zieliński. Tymczasowy kapitan najprawdopodobniej miał zamiar dograć w pole karne. Piłka jednak zakręciła się i koziołkując zmyliła Ukraińców. Druga bramka uspokoiła tempo gry. Rywale za sprawą skutecznego Artema Dowbyka szukali okazji, ale mieli trudności ze skonstruowaniem solidnej sytuacji. Zamiast tego to Polacy podwyższyli wynik. Znów Biało-Czerwoni świetnie spisali się przy rzucie rożnym. Taras Romanczuk wyskoczył w odpowiednim momencie do piłki i zdobył pierwszą bramkę w trzecim występie w kadrze.

Po chwili najlepszą interwencją w pierwszej połowie popisał się Skorupski. Dowbyk szybko wbiegł w pole karne. Chciał przerzucić piłkę na drugą nogę, lecz zamiast tego wystawił ją Tymczykowi. Ten mocno uderzył, ale polski bramkarz wyszedł zwycięski z sytuacji. Na przerwę obie ekipy zeszły z bramkami na koncie. Pierwszą bramkę dla gości w 41. minucie strzelił Dowbyk, który zszedł na lewą nogą, myląc Bartosza Salamona. Napastnik Girony nie miał problemu z pokonaniem znajdującego się daleko przed bramką bramkarza Biało-Czerwonych.

twitter

Wejście Roberta Lewandowskiego ożywiło Stadion Narodowy

Druga połowa rozpoczęła się od dobrego dogrania Zalewskiego do Michała Skórasia. Piłkarz Club Brugge przymierzył z woleja, ale jego strzał poleciał był mocno niecelny. Tempo gry stało na niższym poziomie niż na początku spotkania. Obie ekipy często wymieniały dalekie podania, które nie przekładały się na groźne sytuacje. W 60. minucie Narodowy znów wpadł w ekscytację. Wynikało to jednak z wejścia na boisko Roberta Lewandowskiego. Napastnik FC Barcelony zastąpił Piotra Zielińskiego.

Kapitan kadry szukał sposobu na bramkę Buszczana. Znów dobrą akcją popisał się Zalewski, który zmylił przeciwnika i zagrał piłkę wysoko na długi słupek. Lewandowski akrobatyczne szukał okazji do strzału, ale ten nie mógł sobie poradzić z piłką. W okolicy 80. minut znów Skorupski musiał pokazać swoje umiejętności. Ukraina ruszyła do odrabiania strat i coraz śmielej sobie radziła w okolicy pola karnego gospodarzy. Końcówka meczu głównie należała do gości, którzy jednak nie potrafili znaleźć sposobu na zdobycie drugiej bramki. Mimo to Lewandowski czy Puchacz mocno sprawdzili Buszczana, a Wanat Skorupskiego. Choć Polacy szukali czwartej bramki, to arbiter zakończył sparing przy wyniku 3:1.

Polska zagra z Turcją w drugim sparingu przed Euro 2024

W drugim, a zarazem ostatnim sparingu przed Euro 2024 Polacy zagrają z Turcją. Mecz odbędzie się w poniedziałek, 10 czerwca, o godzinie 20:45 w Warszawie.

Polska – Ukraina 3:1 (3:1)

Bramki: Walukiewicz ‘11, Zieliński ‘16, Romanczuk ‘30 – Dowbyk ’41,

Polska – UkrainaCzytaj też:
Robert Lewandowski z rozczulającym gestem. Zobacz, jak zareagował na łzy dziecka
Czytaj też:
Polacy zagrają o brąz mistrzostw Europy. Hegemon pokazał moc