Pogoń Szczecin - Śląsk Wrocław

Pogoń Szczecin - Śląsk Wrocław

Dodano:   /  Zmieniono: 
Jarosław Fojut (fot. Dawid Antecki/Newspix)
Pogoń Szczecin przegrała na własnym stadionie 0:3 (0:0) ze Śląskiem Wrocław. Wszystkie bramki padły w drugiej połowie - zdobywali je kolejno Rok Elsner, Tomasz Jodłowiec i Sebastian Mila. Kapitan mistrzów Polski oprócz tego, że zdobył gola, asystował przy pozostałych dwóch trafieniach. Dzięki wygranej wrocławski zespół z 19. punktami wraca do czołówki tabeli T-Mobile Ekstraklasy.
 90+3 min.
I to już koniec. Śląsk wygrywa zasłużenie w Szczecinie.
 90+1 min.
Sędzia dolicza trzy minuty.
 90 min.
GOOOOOOOL! SEBASTIAN MILA! Co za babol Hernaniego! Błąd w środku pola, Sobota zagrywa do wychodzącego Patejuka. Były gracz Podbeskidzia Bielsko-Biała sam na sam zamiast strzelać chce podać do Mili. Wszystko przecina Hernani, który zamiast wybić piłkę jak najdalej - chce ją odegrać piętką. Robi to tak, że piłka trafia właśnie do Mili, który strzela do pustej bramki.
 88 min.
Mila mocno uderza z piętnastu metrów. Pernis odbija piłkę przed siebie, ale szybko ją łapie. Mila już nie zdążył.
 87 min.
Spahić schodzi, w jego miejsce Pawelec.
 86 min.
Poprzeczka! Strzał z 25 metrów Andradiny. Gikiewicz tylko odprowadził piłkę wzrokiem.
 86 min.
Spahić zamyka akcję i z pola karnego miękko wrzuca na głowę Kowalczyka. Obrońca minimalnie mija się z piłką w powietrzu.
 83 min.
Spahić nie podnosi się z boiska. Kibicom się to nie podoba i piłkarz zostaje wygwizdany. Za dyskusje z sędzią żółtą kartkę dostaje Mila.
 79 min.
Wrzutka w pole karne gospodarzy z rzutu wolnego. Tym razem piłkę wybija Noll.
 77 min.
Kolendowicz zmienia Hrickę.
 75 min.
Kwadrans do końca. Podniosą się Portowcy? Zaczęli drugą połowę dobrze, ale mistrz Polski skarcił ich po mistrzowsku.
 70 min.
Trzy kornery dla Pogoni w przeciągu minuty. Ale tutaj gola nie było.
 69 min.
Mosnikov zmienia Gollę.
 68 min.
GOOOOOOOOL! Drugi gol z rzutu rożnego! Teraz strzelał głową Jodłowiec. Pernis znowu zawalił. Co ciekawe - obrońca uderzył... karkiem.
 65 min.
GOOOOOOOOOOOOOL! ELSNER! Mila dośrodkowuje z rzutu rożnego. Piłka była wysoko zawieszona, ale nie ruszył do niej Pernis. Zrobił krok do przodu, a następnie się cofnął. I to był jego błąd - Elsner uderzył głową słabo, ale Pernis nie doszedł do niej.
 64 min.
Piotr Ćwielong zastępuje Łukasza Gikiewicza. Śląsk będzie grał teraz... bez nominalnego napastnika.
 62 min.
Frączczak sam na sam z Gikiewiczem - ale Portowiec za wcześnie ruszył do piłki i był na spalonym.
 60 min.
Ależ dziwna sytuacja! Spahić nie porozumiał się z Gikiewiczem i Dudka dopadł do piłki w polu karnym. Bramkarz Śląska sam na sam instynktownie obronił jego strzał.
 59 min.
Brzydki faul Waldemara Soboty i żółta kartka.
 58 min.
Ależ wejście ofensywne Budki! Pomocnik, który w przerwie zmienił Bonina, uderzył tuż obok dalszego słupka. Gikiewicz byłby bez szans.
 55 min.
Dziesięć minut drugiej połowy za nami. Goście stanęli w miejscu, a Portowcy w natarciu.
 52 min.
Spahić fauluje Andradinę od tyłu zaledwie 30 metrów od własnej bramki, ale żółtej kartki nie otrzymuje.
 50 min.
Edi przerzuca na lewe skrzydło, podłącza się Golla, który dogrywa spod linii końcowej. Niby futbolówkę łapie Gikiewicz, ale piłka po chwili wypada mu z rękawic. Dochodzi do niej nabiegający Hricko, ale uderza obok bramki.
 48 min.
Ależ uderzył Edi! Wszyscy widzieli już chyba piłkę w bramce. Piłka musnęła siatkę.
 47 min.
Andradina dał się sfaulować tuż przed polem karnym. Zaraz Brazylijczyk będzie miał okazję.
 46 min.
Gramy.
 45 min.
Sędzia przedłużył pierwszą połowę o mniej więcej dwie sekundy. Pierwszy kwadrans zdecydowanie ze wskazaniem na Śląsk, później mecz się wyrównał.
 45 min.
I jeszcze jeden rzut rożny dla gości. Dochodząca piłka do bramki, przedłużenie Gikiewicza i... i nikogo nie ma. Grodzicki zaspał, Elsner się zagapił. Futbolówka przeleciała przez całą szesnastkę.
 41 min.
Ależ okazja dla Nolla! Andradina idealnie dośrodkował z rzutu wolnego i piłka spadała na czwarty metr przed linią bramkową. Gdyby Noll ją musnął - byłby pewny gol. Minął się z nią jednak o włos i tak futbolówkę złapał Gikiewicz.
 40 min.
Pogoń - jeśli już ma okazję - gra zbyt koronkowo. Trochę to wygląda tak, jakby nikt nie chciał oddać strzału. Ani Andradina, ani nikt inny.
 38 min.
Rzut wony dla Śląska tuż sprzed narożnika szesnastki. Mila uderza bezpośrednio, ale słabo. Półtora metra nad bramką.
 36 min.
Pierwsza żółta kartka - dla Bonina.
 35 min.
Korner dla Śląska. Dokręcona piłka była bardzo dobra, ale najwyżej wyskoczył do niej Golla. Jodłowiec jednak popisał się dryblingiem, uwolnił się spod krycia i dograł w pole karne ponownie. Wrocławianie znowu jednak nic nie osiągnęli.
 33 min.
Pietruszka dośrodkował z lewej flanki, Andradina od razu odegrał do wbiegającego Szałka. Ciężko było jednak mu dobrze przymierzyć z kozłującej piłki. Nie trafił w bramkę.
 28 min.
Rozpadało się w Szczecinie.
 27 min.
Teraz z 40 metrów uderza Kaźmierczak, ale Pernis broni.
 26 min.
Pogoń przejmuje piłkę. Andradina widzi wysuniętego z bramki Gikiewicz i od razu uderza z ponad 40 metrów. Piłka odbija się jednak od jednego z gości.
 22 min.
Rzut rożny dla gości. Mila dogrywa, gospodarze wybijają, a Grodzicki ostro hamuje kontrę Portowców w samym zalążku. Na razie kończy się na reprymendzie słownej od sędziego.
 22 min.
Patejuk zakręcił Boninem na lewym skrzydłem i dobrze dośrodkował, ale piłkę wybił Golla.
 19 min.
Mila dośrodkowuje w pole karne - Gikiewicz uderza tak, że od autu zaczną gospodarze.
 16 min.
Świetne podanie prostopadłe do Gikiewicza - tak dobre, że napastnik chyba nie spodziewał się, że będzie mógł w ogóle z tej piłki skorzystać. W efekcie za późno do niej ruszył i pierwszy przy futbolówce był bramkarz gospodarzy - Pernis.
 12 min.
Dobra okazja Pogoni - podanie Bonina do Frączczaka, który odegrał piętką do Akahoshiego. Ten od razu uderzył na dalszy słupek i niewiele się pomylił! Prawdopodobnie dlatego, że był wypychany.
 11 min.
Pogoń jakby grała w zwolnionym tempie. Portowcy nie mogą wymienić 2-3 porządnych podań.
 7 min.
Teraz szarża Soboty. Zawodnik trochę przesadził i wyleciał z piłką za linę końcową. Pogoni na razie nie widać.
 5 min.
Nie ma gola! Zadziwiająca okazja dla mistrzów Polski! Mila wpadł w pole karne i z ostrego kąta sam na sam nie pokonał bramkarza. Dobitka Gikiewicza została wybita z linii bramkowej przez Pietruszkę!
 4 min.
Mila dośrodkowuje z narożnika boiska. Piłkę wybija z pola karnego Hricko.
 1 min.
I już pierwszy strzał Akahoshiego z ponad 25 metrów. Piłka poszybowała wysoko nad poprzeczką.
 1 min.
Gramy. Zaczęli Portowcy.
 Śląsk Wrocław
Gikiewicz, Spahić, Jodłowiec, Grodzicki, Kowalczyk, Kaźmierczak, Elsner, Patejuk, Mila, Sobota, Gikiewicz
 Pogoń Szczecin
Pernis, Hricko, Hernani, Noll, Pietruszka, Golla, Szałek, Frączczak, Akahoshi, Bonin, Andradina
- W poniedziałek będziemy chcieli zrehabilitować się za ubiegłotygodniową porażkę z Zagłębiem Lubin. Zależy nam na zdobyciu punktów nie tylko dlatego, by w dalszym ciągu mieć kontakt z czołówką, ale również, by odwdzięczyć się kibicom za to, że w spotkaniu z Zagłębiem Lubin byli z nami do ostatniej minuty i cały czas nas wspierali mimo niekorzystnego wyniku - powiedział Stanislav Levy, trener Śląska Wrocław, w wywiadzie dla oficjalnej strony klubu.

Dla mistrza Polski porażka w Zagłębiu to kompromitacja. Dość powiedzieć, że Miedziowi w tym sezonie zdobyli w dziewięciu spotkaniach... pięć punktów - a więc ponad połowę dorobku uzbierali na wrocławianach. Trudno więc się dziwić Levemu, że tak bardzo potrzebuje trzech punktów.

Jego problem polega na tym, że tuż po porażce z Zagłębiem przyjdzie mu się zmierzyć z nieobliczalną Pogonią. Beniaminek ze Szczecina sezon zaczął z przytupem - ograł aż 4:0 właśnie Zagłębie Lubin. Później było już jednak tylko gorzej, a w dwóch ostatnich kolejkach zachodniopomorski zespół zanotował dwie porażki. Portowcy również potrzebują więc punktów.

pr
 0

Czytaj także