NA ŻYWO: Śląsk Wrocław - Rudar Pljevlja

NA ŻYWO: Śląsk Wrocław - Rudar Pljevlja

Dodano:   /  Zmieniono: 
Waldemar Sobota (fot. SEBASTIAN BOROWSKI / newspix.pl) Źródło: Newspix.pl
Śląsk Wrocław rozbił 4:0 czarnogórski zespół Rudar Pljevlja i jest bardzo blisko awansu do trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy. Rewanż za tydzień będzie prawdopodobnie tylko formalnością. Dwa gole dla wrocławian zdobył Paixao, po jednym Sobota i Plaku.
 90+3 min.
Koniec! Śląsk Wrocław rozbił rywali i jest właściwie pewny awansu do kolejnej rundy. Brązowi medaliści poprzedniego sezonu przeprowadzili latem doskonałe transfery.
 90+2 min.
Żółta kartka dla Bambura.
 90 min.
Sędzia dolicza trzy minuty.
 87 min.
PLAKU TRAFIA W SŁUPEK! Najpierw okazję miał Więzik, który jednak za długo zwlekał ze strzałem, w końcu wycofał piłkę. Sobota lekko wrzucił piłkę w pole karne, a Plaku trafił głową w słupek.
 86 min.
A Tomasz Hołota zmienia Stevanovicia.
 85 min.
Ostatnia zmiana w zespole gości. Stojanović (dosłownie i w przenośni...) schodzi, w jego miejsce Rustemović.
 82 min.
Więzik zmienia Paixao. Debiut Portugalczyka na szóstkę i burza braw.
 80 min.
Dziesięć minut do końca meczu. Doskonałe widowisko na Stadionie Miejskim we Wrocławiu.
 77 min.
Druga zmiana w zespole gości - Sekulić za Kaludjerovicia.
 76 min.
Kaźmierczak! Ależ huknął! Niewiele ponad poprzeczką. Strzelał z pola karnego, to mogła być piąta bramka.
 73 min.
Fantastycznie zadebiutowali dzisiaj wszyscy nowy zawodnicy Śląska. I Dudu, i Plaku, i Paixao.
 70 min.
Plaku sam zaczął akcję i sam ją skończył! Najpierw zagrał na lewe skrzydło do Dudu, który ostro wbił piłkę pod bramkę. Golkiper Rudaru wybił ją prosto pod nogi Plaku! Nowa siódemka Śląska nie pomyliła się z 10 metrów.
 70 min.
GOOOOOOOOOL! PLAKU! WEJŚCIE SMOKA!
 68 min.
Patejuk schodzi, debiutuje Sebino Plaku.
 67 min.
Rzut rożny dla Śląska. Rozegrany słabo, zupełnie nie w stylu byłych mistrzów Polski.
 64 min.
Ostre wejście w nogi rywala Pawelca, choć przypadkowe i bez faulu. Krótka przerwa w grze.
 60 min.
Tymczasem uderza Brnović. Niecelnie.
 57 min.
Sljivancanin schodzi, w jego miejsce Bambur.
 56 min.
Szybka kontra Śląska. Sobota zagrał do rozpędzonego Paixao, któremu jednak piłka zaplątała się między nogami. Portugalczyk w polu karnym nie szukał hat-tricka na siłę - przerzucił piłkę do wbiegającego Soboty, który idealnie wszedł w tempo za obrońców i pewnym strzałem na dalszy słupek pokonał bramkarza.
 56 min.
GOOOOOOOOOL! SOBOTA! ASYSTA PAIXAO!
 53 min.
Kaźmierczak! Zauważył wysuniętego bramkarza i uderzył z połowy boiska! Vuklis nie dał się jednak zaskoczyć.
 52 min.
Dudu wpada w pole karne i próbuje wbić piłkę przed bramkę. Vuklis łapie piłkę na raty. Lepiej by było, gdyby zagrał po ziemi, a nie na wysokości ramion bramkarza.
 50 min.
Sobota! Ależ to zepsuł! Po szybkiej akcji wyszedł sam na sam z bramkarzem i... uderzył w trybuny.
 50 min.
I jeszcze jeden korner dla Rudaru. Pierwsze zagranie było za krótkie, po drugim jeden z Czarnogórców oddał groźny strzał tuż obok słupka.
 47 min.
Rzut rożny dla gości. Wrocławianie wybijają piłkę. Mila rusza z kontrą, ale gra do Paixao zdecydowanie za mocno.
 46 min.
Gramy.
 45 min.
Sędzia nie dość, że nie doliczył nawet minuty, to jeszcze skrócił regulaminowy czas gry o pół minuty. Zawodnicy Rudaru się pewnie cieszą. Atomowy początek wrocławian a później konsekwentna gra. Brawo.
 42 min.
Gospodarze klepią, klepią, klepią, wymieniają dziesiątki podań. Czarnogórcy z kolei często gubią piłkę pod nogami jak amatorzy. Zaskakująca różnica w poziomie umiejętności obu drużyn.
 38 min.
Mila gra do Patejuka, ten jednak daje się wyrzucić z pola karnego. Wrocławianin jednak znajduje sobie miejsce do dośrodkowania, ostatecznie goście radzą sobie.
 35 min.
Rzut wolny dla Rudaru i dośrodkowanie w pole karne. Czekało tam czterech Czarnogórców, ale piłka minęła wszystkich.
 33 min.
Żółta kartka dla Dalibora Stevanovicia.
 31 min.
Rzut wolny dla Śląska. Mila miękko dośrodkowuje, ale obrońcy Rudaru imponują wzrostem. Patejuk atakuje wybitą piłkę i uderza z woleja. Bez efektu.
 29 min.
Paixao jest dzisiaj nie tylko królem pola karnego, ale i królem spalonych. Co chwilę Portugalczyk daje się złapać.
 27 min.
Świetna postawa wrocławian. Nie bez przesady można powiedzieć, że gra toczy się tylko na połowie Rudaru.
 24 min.
STEVANOVIĆ! Krótkie rozegranie rzutu rożnego i dośrodkowanie Dudu. Stevanović uderzył głową, Vuklis instynktownie odbił piłkę nogą.
 21 min.
Kolejna kapitalna piłka Mili, ale Paixao znowu był na spalonym. Dwadzieścia minut za nami. Wynik - marzenie!
 18 min.
Paixao właśnie skompletował hat-tricka, ale nie uznał go sędzia. Spalony.
 15 min.
Chwila uspokojenia - wrocławianie już się chyba wyszumieli. Ale w jakim stylu!
 12 min.
Rudar po raz pierwszy zameldował się pod bramką Gikiewicza. Strzał był jednak zbyt słaby.
 11 min.
I kolejna okazja! Sobota został zablokowany w ostatniej chwili.
 9 min.
Kolejna świetna piłka z głębi pola - tym razem do Soboty. Ten wpadł w pole karne i dograł do Paixao. Portugalczyk świetnie odnalazł się pomiędzy trzema obrońcami i znowu wepchnął piłkę do siatki.
 9 min.
GOOOOOOOOOOOL! PAIXAO!
 7 min.
Ależ się kotłuje pod bramką Rudaru! Gubią się całkowicie rywale wrocławian. Najpierw z 10 metrów huknął w golkipera Patejuk, po chwili Stevanović poprawił w poprzeczkę!
 4 min.
Kapitalna prostopadła piłka Sebastiana Mili na obieg do Dudu. Ten jeszcze lepiej dograł futbolówkę przed bramkę. Z kilku metrów do siatki wepchnął ją Paixao.
 5 min.
GOOOOOOOOOL! PAIXAO! A DOGRYWAŁ DUDU! CO ZA DEBIUT!
 3 min.
Pierwsza akcja Paixao - dośrodkowanie w pole karne. A właściwie to w ręce bramkarza.
 2 min.
Przypomnijmy poprzednie wyniki: Lech Poznań pokonał 3:1 Honkę Espoo, a Piast Gliwice przegrał 1:2 z Karabachem Agdam. Wczoraj Legia Warszawa pokonała 3:1 The New Saints.
 1 min.
Gramy.
 20:42
Oba zespoły są już na murawie.
 
Składy:

Śląsk Wrocław:
Gikiewicz - Ostrowski, Pawelec, Kokoszka, Dudu - Stevanović, Kaźmierczak - Sobota, Mila, Patejuk - Paixao

Rudar Pljevlja: Vuklis - Jeknić, Petrović, Damjanović, Nestorović - Kaludjerović, Vlahović - Jovanović, Brnović, Sljivancanin - Stojanović
Rudar Pljevlja zajął piąte miejsce w poprzednim sezonie ligi czarnogórskiej, a do europejskich pucharów dostał się tylnymi drzwiami - klub wykorzystał problemy licencyjne zespołów, które zakończyły sezon wyżej w tabeli. W pierwszej rundzie eliminacji Rudar pokonał ormiańską Mikę Erywań 1:0 u siebie, a na wyjeździe zremisował 1:1. Mecz ze Śląskiem Wrocław będzie jednak dla zawodników Rudara zupełnie innym wyzwaniem.

Czy Śląsk jest faworytem tego dwumeczu? Teoretycznie tak, ale warto przypomnieć zeszłoroczną porażkę wrocławian z innym czarnogórskim klubem, Budućnostią Podgorica. Ponadto trener Stanislav Levy ma problemy ze skompletowaniem środka obrony. Kłopot sprawia mu przede wszystkim kontuzja Rafała Grodzickiego.

Pierwszy gwizdek na Stadionie Miejskim we Wrocławiu o 20:45. Rewanż tydzień później w Czarnogórze.

pr
 0

Czytaj także