Liga Narodów. Brazylijczycy pewnie pokonali Polaków w trzech setach

Liga Narodów. Brazylijczycy pewnie pokonali Polaków w trzech setach

Kamil Semeniuk
Kamil Semeniuk / Źródło: Newspix.pl / Mariusz Palczynski / MPAimages.com
Brazylijczycy pokonali Polaków 3:0 w meczu Ligi Narodów (17:25, 26:28,19:25). Canarinhos dominowali w każdym elemencie gry. Wśród Biało-Czerwonych momentami pozytywnie wyróżniał się Kamil Semeniuk.

Brazylijczycy rozpoczęli spotkanie w wyjściowym składzie, co od początku sugerowało, że nie zamierzają oddawać pola. Canarinhos dowiedli tego już w pierwszym secie, wychodząc na szybko kilkupunktowe prowadzenie. Biało-Czerwoni mieli z kolei problem ze skończeniem ataku, co skutkowało udanymi kontrami rywali, w których punktowali nas Waallace i Lucarelli. On też zamknął pierwszego seta, punktując na 25:17.

Wyrównana walka w drugim secie

W drugi set Biało-Czerwoni weszli skoncentrowani, co zaowocowało prowadzeniem na pierwszej przerwie. Choć Brazylijczycy szybko odrobili trzypunktową stratę, Polacy nie pozwalali im wyjść na duże prowadzenie. Zacięta wymiana punkt za punkt trwała aż do samego końca. Brazylijczycy doprowadzili do pierwszego set balla, ale Polacy wybronili się dzięki potrójnemu blokowi. W kolejnych akcjach na udany atak Wallace'a w podobny sposób odpowiedział Kamil Semeniuk. Następnie zepsuł jednak zagrywkę, co dało kolejną szansę na wygraną Canarinhos.

Po błędzie zagrywki przeciwników Polacy wrócili do gry. Zablokowany został Wilfredo Leon, który w końcówce 2. seta wszedł na boisko i to Brazylijczycy znów mieli piłkę setową. Tym razem wykorzystali szansę – doprowadzili do kontry, a sędzia po challenge'u przyznał punkt Brazylijczykom uznając, że Leon przełożył rękę. Partia zakończyła się wynikiem 28:26 dla Brazylijczyków.

Trzeci set powtórką z pierwszego

Mimo problemów Polacy przez długi czas toczyli w trzecim secie wyrównaną walkę z Brazylijczykami, nie pozwalając odskoczyć Canarinhos na więcej niż 2-3 punkty. W końcówce sytuacja zaczęła jednak przypominać tę z pierwszego seta – Canarinhos odskoczyli podopiecznym Vitala Heynena na 5 punktów. Spotkanie zakończyło się po autowym ataku Macieja Muzaja. W ostatnim secie Brazylijczycy wygrali 25:19 i całe spotkanie 3:0.

Źródło: WPROST.pl
 1

Czytaj także