Skra Bełchatów z hitowym transferem. Sprowadzą czołowego przyjmującego

Skra Bełchatów z hitowym transferem. Sprowadzą czołowego przyjmującego

Reprezentant Słowenii Tine Urnaut
Reprezentant Słowenii Tine Urnaut Źródło: Newspix.pl / Piotr Kucza
PGE GiEK Skra Bełchatów szykuje się już pod sezon 2024/2025. Do klubu ma trafić nowy trener, a także zawodnicy. Jednym z nich ma być czołowy przyjmujący świata.

PGE GiEK Skra Bełchatów po bardzo słabym sezonie 2022/2023 musiała zacisnąć pas. Długo wahały się losy utytułowanego klubu, który na początku XXI wieku dominował w PlusLidze, Klub przystąpił do obecnych zmagań i cały czas liczy się w walce o play-offy. Mimo to podobnie jak reszta stawki finalizuje już kadrę na kolejne rozgrywki.

Słoweński gwiazdor trafi do PlusLigi

Od wielu miesięcy mówi się o większym zastrzyku finansowym do Skry. Klub otrzyma kilkanaście milionów złotych, które ma zostać przeznaczone między innymi na kontrakty na przyszły sezon. Do Bełchatowa trafi Gheorghe Cretu, były trener Grupa Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, który przed laty doprowadził Koziołki do drugiego z trzech zwycięstw w Lidze Mistrzów.

Na tym jednak Skra nie poprzestaje. Na kolejny rok z klubem zostaną weteran na rozegraniu Grzegorz Łomacz, a także Bartłomiej Lemański i Łukasz Wiśniewski. Jak podaje serwis „Łódzki Sport” linię przyjęcia będzie tworzyć czołowy zawodnik świata na tej pozycji Tine Urnaut. Słoweniec w ostatnich dwóch sezonach reprezentował barwy JTEKT Stings. Trenerem japońskiego zespołu jest były szkoleniowiec Skry Michał Mieszko Gogol.

Urnaut, 35-letni zawodnik urodzony w Slovenj Gradcu, uchodzi za doświadczonego zawodnika. Występował w lidze greckiej, włoskiej, tureckiej, chińskiej, rosyjskiej czy japońskiej. Miał okazje grać także w Polsce, bowiem w sezonie 2010/2011 reprezentował barwy ZAKSY.

twitter

Skra Bełchatów walczy o play-offy

Po 26. kolejkach PlusLigi 2023/2024 PGE GiEK Skra Bełchatów zajmuje dziesiąte miejsce w tabeli. Do ósmej ZAKSY Kędzierzyn-Koźle ekipa Andrei Gardiniego traci dwa punkty. W minionym sezonie dziewięciokrotny mistrz Polski uplasował się na jedenastej pozycji.

Czytaj też:
Prezes PZPS uderza w CEV. „Śmieszne pieniądze”
Czytaj też:
To oni będą pierwszymi rywalami reprezentacji Polski. Prezes PZPS komentuje

Opracował:
Źródło: lodzkisport.pl