Los Kruczka przesądzony? Tajner o trenerze skoczkiń narciarskich

Los Kruczka przesądzony? Tajner o trenerze skoczkiń narciarskich

Apoloniusz Tajner
Apoloniusz Tajner Źródło: WPROST.pl / Klaudia Zawistowska
Miał być progres, a niebawem również sukcesy. Zamiast tego polskie skoczkinie nadal pozostają w cieniu koleżanek z innych krajów. Czy PZN podejmie stanowcze kroki i pożegna się z Łukaszem Kruczkiem? Odpowiedzi na to pytanie udzielił Apoloniusz Tajner.

Po 6. miejscu w mikście podczas MŚ w Seefeld wydawało się, że polskie skoczkinie mają szanse dogonić czołówkę, a przynajmniej regularnie punktować w Pucharze Świata. PZN jako trenera kobiecej kadry zatrudnił Łukasza Kruczka, który osiągał największe sukcesy z kadrą męską. Wszystko szło w dobrą stronę, ale nagle się skończyło.

Igrzyska w Pekinie w dobitny sposób pokazały, w jakim miejscu są polskie skoki narciarskie kobiet. Obie nasze zawodniczki, które poleciały do Chin, nie były w stanie zakwalifikować się do drugiej serii zawodów, małe tego, na normalnym obiekcie nie doleciały nawet do 85. metra. W konkursie drużyn mieszanych reprezentacja Polski zajęła 6. lokatę. Byłby to sukces gdyby nie fakt, że za nieprzepisowy kombinezon zdyskwalifikowane zostały Japonka, Niemka, Austriaczka i dwie Norweżki.

Skoki narciarskie kobiet. Za blamaż na igrzyskach odpowie Łukasz Kruczek?

Po zakończeniu zawodów drużynowych wiele mówiło się o sytuacji w kadrze kobiet. – Tam się niedobrze dzieje od środka. One same sobie przeszkadzają, nie ma tego reżimu, który powinny sobie narzucić – ocenił w rozmowie z „Wprost” Rafał Kot. Były fizjoterapeuta skoczków podkreślał, że to zawodniczki są w dużym stopniu winne słabym wynikom.

Po zawodach wiele gorzkich słów kierowanych było pod adresem nie skoczkiń, a ich trenera, Łukasza Kruczka. – Z Łukaszem Kruczkiem przepracowałem bardzo długie lata. To jest trener ze wspaniałym CV i osiągnięciami szkoleniowymi. Wiem jedno i podkreślam to z całą stanowczością: On, gdy angażuje się w pracę, robi to w stu procentach – mówił o szkoleniowcu Kot.

Większe nadzieje z byłym szkoleniowcem męskiej kadry wiązał również Apoloniusz Tajner. – Na pewno jednak spodziewaliśmy się więcej. Zatrudniliśmy naprawdę dobrego fachowca Łukasza Kruczka. Wydawało się, że z nim jako trenerem dziewczyny znacznie się poprawią. Tymczasem postępu nie zrobiły i musimy zdiagnozować problem – mówił w rozmowie z WP Sportowymi Faktami.

Czy zatem Łukasz Kruczek po sezonie pożegna się z kadrą kobiet? Tajner nie ukrywał, że w tym momencie na takie decyzje jest jeszcze zbyt wcześnie. – Najpierw musimy sytuację w kadrze skoczkiń poddać analizie. Chcemy, wraz z Adamem Małyszem, wszystkich wysłuchać. A na wnioski i ewentualne decyzje przyjdzie czas później, po sezonie – podkreślił prezes PZN.

Czytaj też:
Karl Geiger skakał w nieprzepisowym kombinezonie? FIS: Potrzebujemy wielkich zmian

Opracowała:
Źródło: Wirtualna Polska
 0

Czytaj także