Dzięki temu polscy skoczkowie zyskali pozytywną energię. Thurnbichler w końcu zadowolony

Dzięki temu polscy skoczkowie zyskali pozytywną energię. Thurnbichler w końcu zadowolony

Thomas Thurnbichler
Thomas Thurnbichler Źródło: Newspix.pl / EXPA/Tadeusz Mieczyński
Pierwszy raz w tym sezonie Thomas Thurnbichler udzielił wywiadu i zabrzmiał w nim optymistycznie. Wspomniał o jeden rzeczy, która zrobiła niezwykle ważną różnicę.

Zdaje się, że polscy skoczkowie narciarscy zaczynają wracać na właściwe tory, czego pierwsze oznaki zobaczyliśmy w Klingenthal. Biało-Czerwoni najpierw dobrze poradzili sobie w sesjach treningowych, a następnie (w większości) potwierdzili obiecującą dyspozycję w kwalifikacjach. Dzięki temu Thomas Thurnbichler po raz pierwszy w tym sezonie mógł udzielić wywiadu, z którego bił optymizm.

Optymizm Thomasa Thurnbichlera

W rozmowie z „Przeglądem Sportowym” selekcjoner przyznał, iż widział progres nawet w trakcie występów w Lillehammer, ale dodał, że stara się patrzeć na sytuację w naszej drużynie z szerszej perspektywy. W Norwegii jednak rezultaty się nie zgadzały. W Klingenthal wręcz przeciwnie, choć w składzie zabrakło Kamila Stocha i Aleksandra Zniszczoła.

– Muszę powiedzieć też, że nowy zawodnicy wnieśli do drużyny sporo pozytywnej energii. Pokazali się naprawdę dobrze w treningach. W trakcie kwalifikacji zrobiło się trudniej, ale ich skoki nadal były w porządku – dodał Thomas Thurnbichler. Ci sportowcy to Maciej Kot i Andrzej Stękała. Pierwszy z nich w drugim treningu zajął 7. miejsce, a drugi 13. W kwalifikacjach poszło im nieco gorzej, aczkolwiek obaj przeszli do sobotniego konkursu.

Thomas Thurnbichler był z niego zadowolony

Austriacki trener przede wszystkim był jednak zadowolony z Dawida Kubackiego, który w Klingenthal zajął 5. miejsce w piątkowych kwalifikacjach. On sam mówił, że jeszcze popełnia błędy i nadal trochę brakuje mu do optymalnej formy, aczkolwiek jest na dobrej drodze.

Thomas Thurnbichler potwierdził, iż dostrzegł niedociągnięcia, aczkolwiek podkreślił inną rzecz. – Najważniejsze, że pozycja jest właściwa – przyznał. Wyjaśnił, że ona jest kluczowa, bo nawet jeśli zawodnik nie odda idealnego skoku, to i tak poleci wystarczająco daleko, ponieważ swoje zrobi energią włożona w skok. Trener Polaków dodał, iż jest zadowolony z Dawida Kubackiego, a na sobotnie zawody zamierza wyznaczyć zadania łatwe do realizacji.

Czytaj też:
Dawid Kubacki w końcu odpalił! Świetny skok Polaka w udanych kwalifikacjach
Czytaj też:
Terminarz skoków narciarskich w Klingenthal. Uwaga na godziny konkursów!

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / Przegląd Sportowy