Skoczek reaguje na gest prezydenta Andrzeja Dudy. „To było zaskakujące”

Skoczek reaguje na gest prezydenta Andrzeja Dudy. „To było zaskakujące”

Dawid Kubacki
Dawid Kubacki Źródło: Newspix.pl / EXPA
W trakcie sezonu 2023/24 Pucharu Świata prezydent Andrzej Duda postanowił odznaczyć Anze Laniska. Dawid Kubacki zdradził, jak zareagował na gest prezydenta.

W sezonie 2022/23 Azne Lanisek zajął trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Przez większość kampanii był czwarty, ale z powodu absencji Dawida Kubackiego w końcówce Słoweniec zdołał go wyprzedzić. Przypomnijmy, polski skoczek opuścił decydującą fazę Pucharu Świata z powodu choroby żony – Marty. Na szczęście wszystko zakończyło się pomyślnie i małżeństwo wróciło razem do domu. Podczas dekoracji Słoweniec wszedł na podium z tekturową podobizną nowotarżanina oraz nie ukrywał wzruszenia tą całą sytuacją.

Dawid Kubacki wrócił pamięcią do trudnego momentu

Pod koniec sezonu 2023/24 Prezydent Andrzej Duda zdecydował się odznaczyć Anze Laniska za wyjątkową postawę sportową i solidarność okazaną naszemu reprezentantowi. Słoweniec w Planicy został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi.

twitter

W wywiadzie dla WP SportowychFaktów Dawid Kubacki wrócił pamięcią do sytuacji sprzed ponad roku i opowiedział o ogromnym wsparciu od całego środowiska. – Czułem duże wsparcie od wszystkich ze świata skoków. To było dla mnie bardzo ważne i cieszę się, że mogłem poczuć tę dobrą energię.

– Największą rolę odgrywało jednak wsparcie rodziny. Oni zajmowali się wszystkim, pomagali z dziećmi, załatwiali sprawy. Miałem spokojną głowę, że córkom się nie dzieje krzywda, że wszystko jest w porządku, a ja się mogę zająć sportem. Wiem, że mogę do nich zadzwonić nawet w środku nocy i oni mi pomogą – dodał.

Tak Dawid Kubacki zareagował na odznaczenie dla Anze Laniska

Dawid Kubacki odniósł się do sytuacji z odznaczeniem Anze Laniska Złotym Krzyżem Zasługi przez prezydenta Andrzeja Dudę. Skoczek zdradził, jak na to zareagował on i reszta kadry. – Dowiedzieliśmy się o tym w ostatniej chwili. To było zaskakujące, ale też bardzo miłe. Anze wykonał normalny, ludzki gest. Chciał mnie trochę wesprzeć. Czuł się trochę źle z tym, że wyprzedził mnie w klasyfikacji Pucharu Świata przez moją nieobecność – kontynuował.

– Dobrze, że prezydent to docenił, bo takie zachowania warto promować. Takiej ludzkiej postawy nie spotyka się za często, choć powinna być standardem – zakończył.

Czytaj też:
Ekspert dla „Wprost” o problemach skoczków. „Muszą zajść zmiany. Tak dalej nie da się pracować”
Czytaj też:
Istotna deklaracja Adama Małysza. Chodzi o przyszły sezon skoczków narciarskich