Mariusz Pudzianowski pokazał rany po wypadku. Boli na sam widok

Mariusz Pudzianowski pokazał rany po wypadku. Boli na sam widok

Mariusz Pudzianowski
Mariusz Pudzianowski Źródło: Shutterstock / Tomasz Kudala
Mariusz Pudzianowski uległ wypadkowi rowerowemu podczas jednego z treningów. Zawodnik KSW pokazał w mediach społecznościowych konsekwencje zdarzenia.

Mariusz Pudzianowski przygotowuje się do kolejnej w swojej karierze, hitowej walki. Jego przeciwnikiem będzie były pięściarz, a obecnie raczkujący w formule MMA Artur Szpilka. Panowie skrzyżują rękawice w połowie 2023 roku, jednak włodarze KSW nie podali jeszcze dokładnej daty tego wydarzenia. Pewne jest, że zobaczymy naprawdę ciekawą walkę, która przyciągnie wzrok wielu kibiców sportów walki. 45-latek z Białej Rawskiej już szykuje formę, jednak doszło do pewnej nieprzyjemności.

Mariusz Pudzianowski miał wypadek rowerowy

Słynny „Pudzian” to tytan pracy. Były mistrz świata Strongman codziennie odbywa dwa treningi, rano jeżdżąc na rowerze lub biegając kilka kilometrów. Ponadto zawodnik KSW trenuje w oktagonie, gdzie szlifuje dyspozycję przed nadchodzącą walką. Tymczasem 45-latek postanowił wybrać się na przejażdżkę rowerową.

– Zimno, ciemno, śnieg sypie... Pudzian robi swoje. Zadyszki trochę dostaję, łapy marzną. Muszę wam powiedzieć, że ślisko jak cholera. Niby na zero, ale gołoledź jest – mówił Mariusz Pudzianowski na opublikowanym nagraniu, po czym szybko okazało się, że trening nie zakończył się dla niego najlepiej, gdyż zaliczył upadek.

– Hamulcem przyhamowałem w zakręt no i... składaka zaliczyłem, pierwszego w tym roku. Dobrze, że na łokciach mam ochraniacze pod dresem i na kolanach, bo mogły być łapy pozdzierane, Uważać driverzy, bo ślizgawka jest i naprawdę noga spod buta ucieka. Na moim fitbike'u poszedłem driftem – napisał „Pudzian”.

facebook

Artur Szpilka podgrzał atmosferę przed walką z Mariuszem Pudzianowskim

Przeciwnik Mariusza Pudzianowskiego, Artur Szpilka także poważnie pracuje przed ich bezpośrednim starciem. Były bokser opublikował nagranie, którym dolał oliwy do ognia.

Po kilku uśmiechach w stronę obiektywu „Szpila” z poważną miną powiedział: „Mariusz”, wskazując palcem w stronę kamery.

twitterCzytaj też:
Artur Szpilka widzi dla siebie szansę w walce z „Pudzianem”. To może być klucz
Czytaj też:
Michał Materla pokazał charakter. Po walce zdecydował się na szokujące wyznanie

Źródło: Facebook