Michał Materla pokazał charakter. Po walce zdecydował się na szokujące wyznanie

Michał Materla pokazał charakter. Po walce zdecydował się na szokujące wyznanie

Michał Materla
Michał Materla Źródło: Newspix.pl / FOT. PIOTR KUCZA/FOTOPYK
Michał Materla po dziesięciu latach skrzyżował rękawice z Kendalem Grovem. Do tej walki miało dojść już trzy lata temu, ale ostatecznie do niej nie doszło. Starcie było bardzo krwawe, ale zwycięzca mógł być tylko jeden. Po tym pojedynku „Magic” zdecydował się na szokujące wyznanie.

W sobotę odbyła się gala XTB KSW 78, na której ponownie przecięły się drogi Michała Materli (31-9, 11 KO, 13 Sub) i Kendala Grove (24-18 1 NC, 8 KO, 10 Sub).

Pierwsze starcie Materli i Grove

Do pierwszej konfrontacji obu fighterów doszło w 2013 roku na gali KSW 23, a na szali starcia był pas mistrzowski wagi średniej należący do Polaka. Ów pojedynek był bardzo krwawy i emocjonujący, a decyzją sędziów zwyciężył Polak. Tamta walka została uznana za najlepszą walkę wieczoru, a kibice zdecydowali, że zasługuje na prestiżowe wyróżnienie w plebiscycie Heraklesów za najlepszą walkę 2013 roku.

Pierwotnie do rewanżu miało dojść trzy lata później na KSW 36, ale ostatecznie do tego nie doszło. Dopiero po dziesięciu latach drogi dwóch doświadczonych zawodników ponownie się przecięły.

W swoim ostatnim pojedynku Michał Materla przegrał z Mariuszem Pudzianowskim, więc głodny zwycięstw pięściarz był podwójnie zmotywowany do walki z Kendalem Grovem. Z kolei Amerykanin w przeszłości walczył dla takich organizacji jak UFC czy Bellator. Ostatnia walka Grove'a zakończyła się jego zwycięstwem przez poddanie w federacji WFC.

KSW 78. Przebieg walki Materli z Grovem

Walka rozpoczęła się w stójce, a obaj pięściarze nie szczędzili ciosów. Co jakiś czas Materla próbował low kickami rozbijać nogę rywala. Amerykanin zwietrzył swoją szansę w końcówce, kiedy dostrzegł, że Polak opuścił gardę.

W drugiej rundzie Materla trafił rywala swoim potężnym lewym prostym, który padł na deski. Za pierwszym razem Grove wstał, ale kiedy sytuacja się powtórzyła, został zasypany gradem ciosów i łokci, co sprawiło, że sędzia musiał przerwać to starcie. Tym samym „Magic” po dziesięciu latach znów wygrał z Amerykaninem, tym razem przez TKO.

Szokujące wyznanie Michała Materli

Po spotkaniu Michał Materla zdecydował się na szokujące wyznanie. Jak się okazuje, fighter wyszedł do tego starcia z kontuzją. – Walczyłem bez prawej ręki. Nie byłem w stanie trzymać nią herbaty – powiedział po walce.

Myślałem kilka dni temu, że nie dam rady powalczyć, ale wiecie, jak to jest. Może mi zabraknąć zdrowia i techniki, ale nie zabraknie mi charakteru – zapewnił kibiców w szczecińskiej arenie.

Czytaj też:
Świetny debiut Polaka w UFC! Nie dał szans przeciwnikowi
Czytaj też:
To będzie hitowa walka w KSW. Mariusz Pudzianowski zmierzy się z wielką gwiazdą

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także