Daniił Miedwiediew wpadł w furię podczas meczu. Mógł zrobić innym krzywdę

Daniił Miedwiediew wpadł w furię podczas meczu. Mógł zrobić innym krzywdę

Daniił Miedwiediew
Daniił MiedwiediewŹródło:PAP/EPA / James Ross
Daniił Miedwiediew w wielkim stylu odrobił straty w II rundzie Australian Open i gra dalej. W międzyczasie rzucił jednak wpadł w furię, a jego rzut rakietą w boks mógł skończyć się źle.

Za nami bardzo emocjonujący dzień w Australian Open. Trudne batalie stoczyli Iga Świątek i Hubert Hurkacz. Kilka wielkich postaci tenisa pożegnało się z turniejem, a na sam koniec sesji nocno-wieczornej na korcie pojawili się Daniił Miedwiediew oraz Emil Ruusuvuori. Panowie nie zamierzali szybko kończyć. Ich pojedynek trwał pięć setów, a rywalizowali przez cztery godziny i 23 minuty.

Miedwiediewowi puściły nerwy

Ostatni mecz w Melbourne zakończył się o godz. 3:40 czasu lokalnego. Daniił Miedwiediew, który przystępował do tego pojedynku w roli faworyta, wyraźnie się męczył w trakcie pierwszych dwóch setów. To Ruusuvuori wychodził z nich zwycięsko, wygrywając 6:6, 7:6(1). Wówczas jednak Rosjanin się przebudził.

Trzecią partię wygrał 6:4, kolejną 7:6(1), a w ostatniej dał już pokaz mocy, triumfując bez straty gema. Przez większość czasu spotkanie trzymało w napięciu i faworyt nie wytrzymywał napięcia.

Pokazał to po jednej z akcji, kiedy odwrócił się w stronę swojego boksu i z całej siły rzucił rakietę, trafiając w bidony z napojami. W pobliżu tymczasem siedziało kilka osób. Można sobie wyobrażać, co by się stało, gdyby Miedwiediew „przestrzelił” z rakietą i wyrzucił ją za bandę. Wówczas ktoś mógłby ucierpieć wskutek jego furii.

twitter

Tego nie można akceptować. Miedwiediew zasłużył na karę?

Oczywiście 27-latek otrzymał ostrzeżenie za swoje zachowanie, lecz nic więcej. W przypadku trafienia kogoś rakietą zapewne zostałby wykluczony z dalszej rywalizacji. Teraz tylko pozostaje pytanie, czy w przypadku takiego zachowania nawet bez większej szkody, powinno się dawać większą karę tenisiście niż ostrzeżenie. Tym bardziej że Miedwiediew należy do grona graczy, którzy od czasu do czasu tracą głowę na korcie, więc takie zachowania trzeba temperować.

Zawodnik o takiej klasie sportowej powinien dawać innym pozytywny przykład, a jest wręcz przeciwnie. Przypomnijmy, że mówimy o triumfatorze US Open 2021 oraz dwukrotnym finaliście Australian Open. Teraz też Rosjanin jest rozstawiony wysoko w turnieju, bo z numerem trzecim. Strach pomyśleć, co mogłoby dziać się, gdyby ostatecznie nie udało mu się pokonać Ruusuvuoriego.

Czytaj też:
Hubert Hurkacz obawia się kolejnego pojedynku. Wymienia atuty przeciwnika
Czytaj też:
Opaska na kolanie nie była przypadkowa. Iga Świątek mówi o problemach zdrowotnych

Opracował:
Źródło: WPROST.pl / Relevant Tennis