Zaskakująca porażka Magdaleny Fręch. Polska tenisistka nie tak to sobie wyobrażała

Zaskakująca porażka Magdaleny Fręch. Polska tenisistka nie tak to sobie wyobrażała

Magdalena Fręch
Magdalena Fręch Źródło: Newspix.pl / Sipausa
Magdalena Fręch już w I rundzie zakończyła swój udział w turnieju WTA 500 w San Diego. Łodzianka niespodziewanie przegrała w trzech setach z Taylah Preston.

Ostatnie tygodnie z pewnością nie zapowiadały, że Magdalena Fręch tak szybko może pożegnać się z turniejem rangi WTA 500. Łodzianka właśnie osiągnęła życiowy sukces w postaci awansu do najlepszej pięćdziesiątki światowego rankingu. Fręch jest teraz drugą najlepszą singlistką z Polski, za plecami liderki zestawienia WTA, czyli Igą Świątek.

Niespodziewana porażka Magdaleny Fręch w San Diego

Skoro mowa o ostatnich tygodniach, nie da się ukryć, że tenisistka z Łodzi musiała włożyć sporo trudu, żeby przejąć się do wysoko punktowanych turniejów. Tak było np. podczas rywalizacji w Dosze, podobnie w Dubaju.

Warto przypomnieć, że Polka, zanim zagrała w San Diego, stoczyła równą batalię z jedną z najlepszych tenisistek w obecnym układzie sił na świecie. Fręch przegrała po trzech setach z Jeleną Rybakiną w III rundzie w Dubaju, ale na pewno zostawiła po sobie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich dobre wrażenie.

Mając w perspektywie nadchodzące, kolejne duże wyzwanie rangi WTA 1000 w Indian Wells, łodzianka podjęła jednak wyzwanie gry w San Diego. Punkty rankingowe z pewnością są istotne, ale trudno nie oprzeć się wrażeniu, że Fręch mogła przesadzić z intensywnością grania w ostatnich tygodniach. Prawdopodobnie z tego też względu okazało się, że już na korcie w Stanach Zjednoczonych, Polka zagrała bez błysku.

twitter

Fręch przegrała niespodziewanie z osiemnastolatką z Australii. Taylah Preston wykorzystała swoje okazje, odprawiając w trzech setach zajmującą 42. miejsce Polkę. Mecz był wynikowo równy, zaczęło się od 6:4 dla Australijki, następnie 6:4 dla Fręch, a w decydującej partii już gładkie 6:1 dla rakiety numer… 153 na świecie.

Iga Świątek z pierwszym turniejowym triumfem w 2024 roku

Warto przypomnieć, że powodów do niezadowolenia ze startu sezonu nie powinna mieć liderka rankingu WTA. Iga Świątek co prawda nie zakasowała wielkoszlemowego Australian Open, ale dołożyła efektownym triumfem podczas WTA 1000 w Dosze. Kilka dni później w Dubaju Polka dotarła do półfinału imprezy.

Kolejnym dużym wyzwaniem dla Świątek, podobnie jak dla reszty najlepszych tenisistek oraz tenisistów, będą zmagania we wspomnianym Indian Wells. Rywalizacja w turnieju pod oficjalną nazwą BNP Paribas Open zaplanowana jest na 3-17 marca.

Czytaj też:
Hubert Hurkacz lepszy od Niemca po thrillerze. Polak znowu to zrobił!
Czytaj też:
Iga Świątek nominowana do „Sportowych Oscarów”. Polka trafiła do wyjątkowego grona

Opracował:
Źródło: WPROST.pl