Dokonali ważnego transferu i pojawił się niepokój. „Za bardzo chce i to go paraliżuje”

Dokonali ważnego transferu i pojawił się niepokój. „Za bardzo chce i to go paraliżuje”

Jakub Miśkowiak (po lewej)
Jakub Miśkowiak (po lewej) Źródło:Newspix.pl / Łukasz Trzeszczkowski
W niedzielę sezon PGE Ekstraligi zainauguruje ebut.pl Stal Gorzów. Do drużyny przed rozgrywkami dołączył Jakub Miśkowiak. Są obawy o jego formę.

W poprzednim roku zawodnicy z Gorzowa spisywali się bardzo dobrze, ale kontuzje sprawiły, że nie weszli do najlepszej czwórki PGE Ekstraligi. Wydaje się, że przed nadchodzącymi rozgrywkami doszło do naprawdę solidnego wzmocnienia. Na pozycję U24 do klubu dołączył Jakub Miśkowiak, który w ostatnich latach jeździł w Tauron Włókniarzu Częstochowa. W Gorzowie sporo obiecywano sobie po tym transferze, ale na razie po sparingach i pierwszych jazdach w sezonie panuje niepokój.

Miśkowiak stracił wiarę w swoje umiejętności

O sytuację Jakuba Miśkowiaka postanowiliśmy zapytać Bogusława Nowaka, doskonale znającego realia gorzowskiej Stali, który wychował wielu zawodników na czele z Bartoszem Zmarzlikiem. Z jego słów wynika, że nowy żużlowiec Stali nie do końca radzi sobie na domowym obiekcie, choć w przeszłości w barwach Włókniarza potrafił na nim świetnie punktować.

– Gdy przyjeżdżał do Gorzowa w roli gościa, to wiele rzeczy mu wychodziło. Teraz mam wrażenie, że wygląda na zawodnika, który stracił wiarę w swoje umiejętności, a jednocześnie paraliżuje go to, że za bardzo chce. Nie jedzie płynnie. Jest w nowym otoczeniu i zamierza pokazać swoje umiejętności, ale na razie widać, że musi się na dobre nauczyć gorzowskiego toru, który do łatwych nie należy. Musimy dać mu czas. Liczymy na to, że się poprawi i stanie się żużlowcem solidnej drugiej linii Stali Gorzów. Gdy on zawiedzie, to siłą rzeczy o najwyższe cele trudniej będzie powalczyć – mówi w rozmowie z „Wprost” Bogusław Nowak, legenda Stali Gorzów i były zawodnik Unii Tarnów.

Indywidualny mistrz Polski z 1977 roku zastanawia się nie tylko nad formą Jakuba Miśkowiaka, ale też nad postawą Szymona Woźniaka. Lider Stali miał upadek podczas Indywidualnych Międzynarodowych Mistrzostw Ekstraligi, które odbywały się 5 kwietnia. Jego zdrowie może być kluczowe w walce o zwycięstwo w pierwszym spotkaniu, ale także w kontekście kolejnych meczów.

W pierwszej kolejce do Gorzowa przyjeżdża KS Apator Toruń, czyli zespół będący w świetnej formie u progu sezonu. Z drugiej strony torunianie najprawdopodobniej nie będą mogli korzystać z Wiktora Lamparta, który poturbował się podczas sparingu w Bydgoszczy. Jest to zatem pewne osłabienie.

– Na początku każdy będzie chciał się pokazać. Apator jest mocną drużyną i jeśli nawet Stal przegra, to żadna tragedia się nie wydarzy, bo najważniejsza jest faza play-off i tam właściwie rywalizacja rozpocznie się od nowa. Boję się jedynie o zdrowie zawodników, bo w poprzednich latach bywało z tym różnie. Już teraz Szymon Woźniak ma problemy z kciukiem i lewą ręką, a stabilność tych partii ciała jest przecież ważna przy prawidłowym utrzymaniu motocykla, a to też powoduje zagrożenie dla innych żużlowców. Takie kontuzje na pozór nie wydają się najgorsze, ale w praktyce są niebezpieczne. Mam nadzieję, że z biegiem czasu stan zdrowia Szymona się będzie polepszał – dodał Nowak.

twitter

Oskar Paluch i Jakub Stojanowski ciekawym duetem

W Gorzowie liczą, że więcej punktów niż w poprzednim sezonie będzie dostarczać młodzież. Parę podstawowych juniorów stworzą Oskar Paluch i Jakub Stojanowski. Ich postawa w sparingach może zwiastować solidne punktowanie. Nowak jeszcze większą nadzieję ma na to, że niebawem klub będzie miał pociechę z jakiegoś zawodnika wychowanego u siebie.

– Zawsze mamy nadzieję na to, że młodzieżowcy będą się poprawiać z roku na rok. Jest szansa na to, że Oskar i Jakub stworzą jedną z najlepszych par juniorskich w lidze. Dla mnie zawsze młodzież i wychowankowie są ważni. W tym roku natomiast tak się składa, że mamy jednego wychowanka w składzie, a reszta to tak jak nazywam – armia zaciężna. Pozostaje nam czekać na talent pokroju Bartosza Zmarzlika, który w przyszłości zasili formację seniorską – kończy Nowak.

Mecz ebut.pl Stal Gorzów – KS Apator Toruń rozpocznie się w niedzielę o godzinie 19:15. Transmisję z tego spotkania przeprowadzi Canal+ Sport.

Czytaj też:
Janusz Kołodziej ujarzmił ból i czarował na torze. „Do poniedziałku dolegliwości były ogromne”
Czytaj też:
Trzykrotny mistrz świata był rozchwytywany w Polsce. Wskazał, ile klubów go chciało

Źródło: WPROST.pl