Wiele osób, pomimo upływu lat, wciąż postrzega wędkarstwo przez pryzmat stereotypów, jakie dotyczą wielu dziedzin ich przygodowego życia. Są one niezwykle krzywdzące, głównie ze względu na to, z jakim przesłaniem podchodzą do pasjonatów tego wdzięcznego i niezwykłego sportu, który obecnie rozkwita na nowo i zrzesza coraz to większe grono zainteresowanych adeptów.
Z jakimi opiniami na temat swojej pasji spotykają się najczęściej fanatycy łowiectwa i z czym nie mogą zgodzić się wędkarze, jeżeli chodzi o ich ulubioną formę spędzania wolnego czasu? Czy wędkarstwo, to rzeczywiście tylko patrzenie w spławik i wielogodzinne oczekiwanie na moment przełomowy?
Wędkarstwo to nie tylko patrzenie się w spławik
Co do tego z pewnością nie ma żadnych wątpliwości nikt, kto czerpie informacje na temat tego zainteresowania od sprawdzonego i rzetelnego źródła. Bierna postawa w wędkarstwie spowoduje, że nie tylko osoba nie będzie miała żadnych możliwości na rozwój i poszerzenie swojej wiedzy, ale również, nie przyczyni się do złowienia żadnego interesującego okazu. Oczywiście, zdarzają się osoby, które pomimo tego, że spędzają nad wodą większość swojego wolnego czasu, nie trzymają nawet zabranej ze sobą wędki w ręku (albo w wodzie), ale nie mają one nic wspólnego z pasjonatami, którym chęć rywalizacji i pasja na pewno nie pozwoliłaby na takie marnotrawienie czasu.
Miłośnicy poświęcają niejednokrotnie sen, wypady ze znajomymi, czy możliwość obejrzenia ciekawego programu w telewizji, żeby z językiem na wierzchu pędzić nad łowisko. Trudno więc, wyobrazić sobie, aby robili to tylko po to, by przez następne kilka dni patrzeć się w spławik w postawie nieruchomej niczym posąg z marmuru.
Prawdziwy wędkarz, wie jak wykorzystać czas i sposobność
Bez względu na to, czy mowa o miłośnikach łowienia latem, czy podczas nieco zimniejszych pór roku. Wędkarze doskonale zdają sobie sprawę z tego, jak niewiele potrzeba, aby utracić okaz, na który pracowało się ogromną ilość czasu. Zatem, momentem, który pozostaje niemal niemożliwy do spotkania jest wspólna pogawędka dwóch kolegów po fachu bez analizowania sytuacji na wodzie. Wędkarstwo to sport, który nie wybacza braku precyzji, niedostatecznej wiedzy, czy nieskoordynowanych ruchów. Fundamentem każdego pasjonata, również tego zupełnie początkującego, który dopiero raczkuje w całej materii jest sprzęt, w skład którego wchodzą nie tylko wędki czy kołowrotki oraz LATA nabierania wprawy w tym skomplikowanych fachu.
Skupienie, wytrwałość, koncentracja
Co prawda, przez ogólnodostępność i ogromne spektrum możliwości, a także wiedzę, jaką zainteresowani mogą pobrać niemal z każdego zakątku ziemi i… internetu, część osób, nie dostrzega w pasji niczego skomplikowanego, co mogłoby przysporzyć problem komukolwiek, kto zechce rozpocząć swoją przygodę nad wodą. Jednak wędkarstwo trudno nazwać sportem dla każdego. Osoba zajmująca się łowieniem, chociażby hobbystycznie, musi wykształcić w sobie szereg cech, które pozwolą jej na efektywne wykorzystywanie czasu i czerpania całymi garściami możliwych korzyści z całego procesu.
Jeśli zatem, adepci wędkarskiego świata, okażą się niedostatecznie skupieni, będą impulsywni, czy niezbyt wytrwali, niemożliwe okaże się osiągnięcie przez nich błogiego stanu oderwania się od rzeczywistości i relaksu. Niektórzy specjaliści uważają, że cechy te są nawet bardziej istotne w mrożących krew w żyłach sytuacjach niż wiedza i analizowanie.
Wędkarstwo sport przekazywany z pokolenia na pokolenie
Pasjonaci mają tendencję do zarażania swoim hobby wszystkich dookoła. Nie ulega wątpliwości, że najbardziej narażeni na próby wpojenia miłości do łowienia są najbliżsi, męscy przedstawiciele rodu. Znaczna część obecnych wędkarzy i osób trwale związanych z tym środowiskiem, z łezką w oku wspomina wyprawy ze swoim ojcem, czy dziadkiem. To właśnie w taki sposób, rozpoczynali swoją przygodę z wędką w dłoni najlepsi.
Wędkarstwo łączy pokolenia, buduje relacje o które, w szczególności w dwudziestym pierwszym wieku należy dbać i pielęgnować je. Czy w takim wypadku, można próbować nazywać je nudnym zajęciem, polegającym na wielogodzinnym patrzeniem w spławik?

