Bartosz Zmarzlik nie kryje radości. Już nie może się doczekać wyjazdu na tor

Bartosz Zmarzlik nie kryje radości. Już nie może się doczekać wyjazdu na tor

Bartosz Zmarzlik
Bartosz Zmarzlik / Źródło: Newspix.pl / Slawomir Kowalski
Żużel wraca 12 czerwca. – To bardzo dobra wiadomość, krok ku normalności, chociaż, może trudno to tak nazwać, bo w ostrym reżimie sanitarnym i bez kibiców, ale mam nadzieję, że już wkrótce kibice wrócą na stadiony – mówi nam Bartosz Zmarzlik, indywidualny mistrz świata na żużlu, reprezentujący barwy Stali Gorzów i ORLEN Team.

Wprost.pl: Wygląda na to, że wraca żużel! 12 czerwca startuje PGE Ekstraliga – najlepsza liga żużlowa świata. Odlicza pan już dni?

Bartosz Zmarzlik: Zgadza się, już nie mogę się doczekać wyjazdu na tor. To bardzo dobra wiadomość, krok ku normalności, chociaż, może trudno to tak nazwać, bo w ostrym reżimie sanitarnym i bez kibiców, ale mam nadzieję, że już wkrótce kibice wrócą na stadiony. Trzymam gorąco kciuki, aby stało się to jak najszybciej.

Niestety, mecze mają być rozgrywane bez udziału publiczności. Co to oznacza dla zawodników?

Proszę mi wierzyć, że nawet w kasku, nawet w takim hałasie słychać kibiców. Przy kapitalnym dopingu ciarki potrafią po ciele przechodzić. Tego nie da się zastąpić w żaden sposób. Kiedyś jak byłem młodszy bywały zawody z małą ilością kibiców, ale nigdy zero. To coś nowego i trzeba się z tym zmierzyć.

Ciężko sobie wyobrazić puste trybuny. Ale brak kibiców to również ogromny cios finansowy dla klubów. Jak duży?

Ciężko mi się do tego odnieść, bo nie ja odpowiadam za finanse klubów. Trzeba spytać o to kluby. Zdaję sobie sprawę jak ważni są kibice w każdym sporcie więc zapewne to ważna część budżetu.

Zawodnicy odczuwają już skutki finansowe pandemii koronawirusa? W odróżnieniu na przykład od piłkarzy nie dostajecie co miesiąc pensji.

Myślę, że znacząca większość dyscyplin odczuwa finansowe skutki epidemii. My mamy na utrzymaniu teamy, musimy zakupić sprzęt i musimy być gotowi do startu w każdym momencie.

A jak reagują sponsorzy?

Ja mam to szczęście, że od tego roku jestem członkiem zespołu ORLEN Team. Zaraz po wybuchu pandemii Pan Prezes Daniel Obajtek zapewnił wszystkich wspieranych przez ORLEN sportowców o utrzymaniu finansowania. Dzięki temu mogę spokojnie przygotowywać się do sezonu. A jak z pozostałymi sponsorami sportowymi? Chyba nie można tu generalizować, bo każda branża inaczej odczuwa skutki pandemii.

To pewnie odetchnął Pan z ulgą po tej wiadomości?

Oczywiście, że tak. Zabezpieczenie finansów to dla sportowca spokój i możliwość skupienia na celach sportowych. Chcę w tym roku udowodnić, że że Mistrz Świata na Żużlu pasuje do elitarnej grupy motorsportowej, jaką jest ORLEN Team. Wiem, że wspólnie jesteśmy w stanie osiągnąć wiele i po prostu chcę być dobrym ambasadorem marki ORLEN.

Teraz można spokojnie trenować? Kiedy rozpoczną się treningi?

Treningi na torze wracają 29 maja. Do tej pory pozostaje siłownia i rower. Póki co, musi to wystarczyć, ale najważniejsze, że dzień po dniu zbliżamy się powoli do tego co kocham najbardziej – ścigania się.

Bartosz Zmarzlik

A oprócz treningów, jak pan dba o formę w czasie zarazy?

O formę można dbać ćwicząc i odpowiednio się odżywiając. Mam to szczęście, że moja narzeczona Sandra bardzo dobrze gotuje i dba o mnie pod tym względem. Doskonale wie co lubię i z czego powinna składać się moja dieta.

Podobno zawodnicy będą musieli też przejść obowiązkowe testy genetyczne na obecność COVID-19. Wiadomo już, jak to się będzie odbywać?

Czekam na finalne instrukcje. W każdym razie jestem gotowy na testy nawet dziś, aby móc jak najszybciej wyjechać na tor.

Czy to wszystkie restrykcje, które będą obowiązywać uczestników meczów?

Ma być ze mną tylko jeden mechanik, a w teamie jest nas pięcioro, więc to kolosalna różnica, bo każdy odpowiada za inny obszar przygotowania sprzętu oraz obsługi zawodów. Trzeba będzie sobie z tym wszystkim jakoś poradzić, ale jestem pozytywnie nastawiony.

Wygląda na to, że przed meczami będzie trzeba na siebie jeszcze bardziej uważać, żeby w zdrowiu dotrwać do rozgrywek. Jak pan zamierza spędzać najbliższy czas?

Mam zamiar spędzać go tak jak do tej pory, cały czas uważając na swoje zdrowie i moich bliskich.

A jak pan w ogóle znosi lockdown?

Na co dzień trenuję i spędzam dużo czasu w warsztacie. Mam tę zaletę, że warsztat jest kilkanaście metrów od domu, więc mogę bezpiecznie spędzać w nim czas. Znalazłem czas na prace około domowe i na serialową rozrywkę.

Bartosz ze swoją narzeczoną Sandrą

Nudzi się pan w domu czy wręcz przeciwnie, jest w końcu czas na nadrobienie wszystkich zaległości i porobienie czegoś, na co normalnie nie ma nigdy czasu?

Jak już wspomniałem wcześniej, nareszcie był czas, aby powymieniać żarówki, przepielić rabatki w ogrodzie. Majsterkowałem trochę, dokończyłem stół do ogrodu, który zacząłem jakiś czas temu robić. Było wiele takich zajęć i zapewne do wyjazdu na tor będzie ich jeszcze trochę.

A jak by pan zachęcił swoich fanów do pozostania w domu? Pewnie, żeby oglądali mecze żużlowe?

W telewizji jest wiele meczów powtórkowych, a zatem fani żużla mogą przypomnieć sobie najlepsze historyczne rozgrywki. Sam lubię usiąść, cofnąć się do zawodów ze swoim udziałem i zobaczyć, jak się spisywałem, co mogłem zrobić lepiej. Jestem pewien, że jeszcze chwila i spotkamy się na stadionach, a już niedługo zobaczycie nas w akcji na torze.

Na koniec może zdradzi nam pan plany na najbliższe miesiące?

W maju PKN ORLEN organizuje dwa projekty z zakresu e-sportu, w które będę zaangażowany. Pierwszy to ORLEN e-Tour de Pologne Amatorów, który będzie składał się z 4 wirtualnych wyścigów z moim udziałem i innych sportowców wspieranych przez ORLEN, z których pierwszy odbędzie się w najbliższą sobotę – 9 maja. Drugi projekt to turniej w grach Assetto Corsa i Rocket League, w których będziemy rywalizować między sobą – zawodnikami ORLEN Team i Grupy Sportowej ORLEN oraz graczami, którzy przejdą etapy kwalifikacyjne. Już w najbliższych dniach na Facebooku ORLEN Team ogłoszone zostaną szczegóły i harmonogram rozgrywek.

Jeśli chodzi o moją dyscyplinę, to mam nadzieję, że 29 maja wrócę na tor na pierwszy trening, aby 12 czerwca stanąć do rywalizacji. Wreszcie wsiądę na motocykl i będę robił to, co kocham.

Czytaj też:
Anita Włodarczyk w niecodziennej roli. Oto jak spędza czas w okresie pandemii
Czytaj też:
Kuba Przygoński o pandemii: Zapamiętamy to na zawsze

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także