Hubert Hurkacz przegrał z Novakiem Djokoviciem. Porażka w Paryżu nie jest do końca gorzka

Hubert Hurkacz przegrał z Novakiem Djokoviciem. Porażka w Paryżu nie jest do końca gorzka

Hubert Hurkacz
Hubert Hurkacz / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Hubert Hurkacz przegrał mecz z Novakiem Djokoviciem, którego stawką był finał turnieju w Paryżu. Polak ze stolicy Francji wyjeżdża jednak z niemałym osiągnięciem.

Droga do półfinału turnieju w Paryżu nie była dla Huberta Hurkacza łatwa. Tenisista już na początku rozgrywek stoczył zacięty, prawie dwugodzinny pojedynek z Amerykaninem Tommym Paulem. Ostatecznie Polakowi udało się przeciągnąć szalę zwycięstwa na swoją stronę (7:5, 7:6). Zarówno w pojedynku z Dominikiem Koepferem (4:6, 7:5, 6:2) jak również Jamesem Duckworthem (6:2, 6:7, 7:5) Hubert Hurkacz stracił seta, ale w obu meczach potrafił w trudnych momentach wzbić się na wyżyny umiejętności i zakończyć spotkania po swojej myśli.

Hubert Hurkacz awansował do ATP Finals

Awans do półfinału turnieju w stolicy Francji dał Polakowi nie tylko szansę na zmierzenie się z liderem rankingu ATP Novakiem Djokoviciem. Wygrana z Jamesem Duckworthem miała wyjątkowy smak, ponieważ Hubert Hurkacz zagwarantował sobie nią udział w zwieńczającym sezon turnieju ATP Finals, w którym o zwycięstwo będzie konkurować ośmiu najlepszych tenisistów sezonu.

Dotychczas polski tenisista mierzył się na korcie z Novakiem Djokoviciem dwukrotnie – podczas French Open i Wimbledonu w 2019 roku. W obu przypadkach musiał uznać wyższość sportowych umiejętności doświadczonego rywala. Szansą na poprawienie tego negatywnego bilansu był mecz o finał turnieju w Paryżu, który został rozegrany na korcie centralnym.

Cios za cios. Hubert Hurkacz walczył z Novakiem Djokoviciem o finał

Hubert Hurkacz pewnie wszedł w mecz. Dobra dyspozycja serwisowa i kończące zagranie przy siatce pozwoliły Polakowi na zapisanie pierwszego gema na koncie. Optymistycznie dla Hurkacza rozpoczął się też kolejny gem. Sportowiec wygrał długą wymianę, kończąc ją efektownym minięciem. Serb nie przejął się przegranym punktem, wzmocnił serwis i konsekwentnie wypracowywał przewagę w kolejnych wymianach kąśliwymi slajsami. Wkrótce doprowadził do remisu.

Pierwsze okrzyki znanego z nieokiełznanego temperamentu Serba pojawiły się w 5. gemie. W ten sposób Djoković zareagował na utratę przewagi od stanu 30:0 przy serwisie Hurkacza. Kolejne duże emocje dały o sobie znać w 8. gemie. Polak wykorzystał pierwszą szansę na przełamanie, popisując się precyzyjnym zagraniem zza pleców i wyszedł na prowadzenie 5:3. Tej przewagi nie oddał do końca pierwszej partii. Triumfował 6:3 w nieco ponad 30 minut.

Pokaz mocy Serba. Hubert Hurkacz bezradny w drugim secie

Novak Djoković nie mógł sobie wymarzyć lepszego początku drugiej odsłony pojedynku. Serb w ekspresowym tempie wygrał pierwszego gema, przełamał Hurkacza, a następnie zwiększył przewagę, wychodząc na 3:0.

Dobra passa Serba na tym się nie skończyła. Agresywne returny lidera rankingu ATP i niewymuszone błędy Hurkacza doprowadziły do kolejnego przełamania. Na tym etapie gry Novak Djoković zdecydowanie zwiększył tempo prowadzonych wymian, a w uderzenia Polaka wkradła się niedokładność. Ta tendencja nie zmieniła się do końca seta. Serb zdominował Polaka, wygrywając drugą partię 6:0.

Doskonała passa Serba przerwana. Zryw Huberta Hurkacza

Zupełnie inną postawę reprezentował Hubert Hurkacz na początku trzeciej odsłony pojedynku. Polak nie wykorzystał wprawdzie szansy na przełamanie Serba, ale wymiany backhandowych ciosów można było traktować jako zapowiedź lepszej gry ze strony Hurkacza. Polak doprowadził do wyrównania 1:1, w czym pomogła mu dobra dyspozycja serwisowa. Tym samym przerwał passę Serba, który wcześniej wygrał siedem gemów pod rząd.

W 4. gemie sportowcy stoczyli zażarty bój, a długie wymiany cieszyły oczy kibiców. Hubert Hurkacz był jednak ciągle w pozycji broniącego się, a jego grę w doskonały sposób czytał bardziej doświadczony rywal. Novak Djoković przełamał Polaka i wyszedł na prowadzenie 3:1. Na tym etapie gry zdecydowanie szybciej rozgrywane były gemy serwisowe Serba, który samym podaniem wypracowywał sobie dużą przewagę. Taki scenariusz nie ziścił się w 7. gemie. Hubert Hurkacz rozprowadzał rywala po korcie i doprowadził do przełamania powrotnego, a następnie wygrał gema przy własnym serwisie (4:4).

O losach trzeciego seta zadecydował tie-break, którego na swoją korzyść przeciągnął Serb. Hubert Hurkacz przegrał z liderem rankingu ATP w trzech setach: 6:3, 0:6, 6:7 (5:7).

Czytaj też:
Jednostronne derby Manchesteru. Błędy obrońców zdecydowały o wyniku

Źródło: WPROST.pl
 0

Czytaj także