Polacy zmiażdżyli Słoweńców. Idziemy po złoto

Polacy zmiażdżyli Słoweńców. Idziemy po złoto

Dodano: 
Tomasz Fornal
Tomasz Fornal Źródło: Volleyball World
Polacy nie dali Słoweńcom żadnych szans. Grali fenomenalnie, wykorzystali wiele szans, cały czas byli skoncentrowali. Nie odpuścili do końca.

Nikola Grbić po raz kolejny udowodnił wybitny kunszt trenerski, perfekcyjnie prowadząc reprezentację Polski. Serb przyzwyczaił już kibiców, że pod jego wodzą biało-czerwoni nie mają sobie równych w kluczowych imprezach sezonu. Polacy stali się stałym bywalcem strefy medalowej najważniejszych turniejów, a ich bilans zwycięstw na najwyższym poziomie budzi ogromny respekt w całym siatkarskim świecie.

Imponujące statystyki

Polacy legitymują się znakomitą serią w najważniejszych międzynarodowych turniejach. W ostatnich latach biało-czerwoni kroczyli od zwycięstwa do zwycięstwa zarówno w Lidze Narodów, jak i na imprezach mistrzowskich. W VNL pokonywali Iran (3:2 w 2022 r.), dwukrotnie Brazylię (3:0 w 2023 r. i 3:1 w 2024 r.) oraz Japonię (3:0 w 2025 r.). Równie skuteczni byli na Mistrzostwach Świata (3:2 z USA w 2022 r. i 3:0 z Turcją w 2025 r.), Mistrzostwach Europy (3:1 z Serbią w 2023 r.), Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu (3:1 ze Słowenią) oraz w niedawnym starciu z Ukrainą (3:1).

Dziś dołożyli do tego mecz, w którym nie dali Słoweńcom żadnych szans, żadnych nadziei na wyszarpanie, chociażby jednego seta. Pewnie pokonali Słowenię 3:0 (25:16, 25:19, 25:17). Na długo przed końcem trzeciego seta, już było wiadomo, że będziemy w finale. Dziś Słoweńcom zupełnie nie układała się gra.

To, że zdobędziemy medal: złoty albo srebrny jest pewne. W strefie medalowej w Lidze Narodów jesteśmy zawsze. Jaki to będzie medal w tym roku, okaże się już w niedzielę 2 sierpnia 2026 r. o 13:00.

Polacy w finale

Zwycięzca dzisiejszego meczu zagra w finale rozgrywek. W zależności od kolejnego meczu zagramy z Japonią lub Stanami Zjednoczonymi. Spotkanie Japonia – USA odbędzie się jeszcze dziś o 13:15.

Ostatnio z Japonią graliśmy 12 czerwca 2026 r. i niestety przegraliśmy (3:2). Japończycy legitymują się świetną formą i nie będą łatwymi rywalami.

Z USA mierzyliśmy się kilkanaście dni temu i był to bardzo przyjemne spotkanie. 20 lipca 2026 r. wygraliśmy z solidną przewagą (3:0).

Czytaj też:
Fenomenalny rekord Polaków. Tego nie potrafi żadna inna reprezentacja
Czytaj też:
Trzęsienie ziemi w PZPN! Będzie nowy selekcjoner reprezentacji Polski?

Źródło: WPROST.pl