Agnieszka Radwańska zagra w ćwierćfinale

Agnieszka Radwańska zagra w ćwierćfinale

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Agnieszka Radwańska (fot. PAP/EPA/KIMIMASA MAYAMA)
Agnieszka Radwańska awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA Tour Premier na twardych kortach w Tokio (pula nagród 2,17 mln dol.). Tenisistka z Krakowa, rozstawiona z numerem trzecim, pokonała w trzeciej rundzie Amerykankę Jamie Hampton 6:4, 6:3.

Już na otwarcie Hampton, aktualnie 91. na świecie, straciła swój serwis, ale od stanu 0:2 zdołała wyrównać, po czym znów pozwoliła się przełamać. Tym razem 23-letnia krakowianka utrzymała przewagę "breaka" do końca i rozstrzygnęła losy partii, po 42 minutach, wynikiem 6:4.

Od stanu 5:4 Polka zdobyła trzy kolejne gemy, obejmując w drugim secie prowadzenie 2:0, a potem 4:1. Wtedy nieoczekiwanie przegrała swój serwis - po najdłuższym gemie w meczu - a po kolejnym zrobiło się 4:3. Jednak dwa następne gemy należały do Radwańskiej, która wykorzystała pierwszego meczbola przy podaniu przeciwniczki, po godzinie i 32 minutach gry.

Był to trzeci pojedynek tych zawodniczek - dwa poprzednie również wygrała Radwańska. Najpierw w maju 2011 roku na korcie ziemnym w Stuttgarcie 6:0, 6:1, a także w marcu tego roku na twardej nawierzchni w Indian Wells 6:3, 4:6, 3:0 (krecz rywalki). Awans do ćwierćfinału dał Polce premię w wysokości 44 250 dolarów oraz 225 punktów do rankingu WAT Tour, w którym jest obecnie trzecia. Jednak w Tokio broni ona tytułu wywalczonego przed rokiem, a tym samym w sumie aż 900 punktów.

Teraz na drodze krakowianki stanie Dunka polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki (10.), obecnie 11. na świecie. Była liderka klasyfikacji tenisistek pokonała Chinkę Na Li (7.) 4:6, 6:3, 6:4. Radwańska ma niekorzystny bilans meczów 2-5 (na twardych kortach 2-4) z Wozniacki, swoją bliską przyjaciółką, młodszą o rok. Jednak ostatnio okazała się lepsza w ich jedynym tegorocznym pojedynku. Miało to miejsce w styczniu na "betonie" w Sydney - 3:6, 7:5, 6:2.

Tuż przed Agnieszką, na tym samym korcie, wystąpiła w trzeciej rundzie jej młodsza siostra, 21-letnia Urszula. Przegrała jednak z Niemką polskiego pochodzenia Angelique Kerber (nr 5.) 1:6, 1:6 w ciągu 47 minut. W tym czasie krakowianka zdołała tylko dwa razy utrzymać swoje serwisy, na 1:2 w pierwszej i na 1:1 w drugiej partii. W sumie pięciokrotnie pozwoliła się przełamać. W stolicy Japonii zdobyła 125 punktów ("na czysto" 95, bo broniła 30) oraz premię w wysokości 22 tysięcy dolarów.

Krakowianka w poniedziałek osiągnęła 36. pozycję w rankingu WTA Tour, najwyższą w karierze. We wrześniu osiągnęła dwa półfinały w mniejszych turniejach WTA (z pulą nagród 220 tys. dol.) na twardych kortach w Taszkencie i chińskim Kantonie. Za każdym razem przegrywała z późniejszymi triumfatorkami tych imprez.
jl, PAP
 1

Czytaj także