Prezes PZPN jest zawiedziony kolejnym zamieszaniem dookoła Stadionu Narodowego. Według Zbigniewa Bońka kolejne problemy z organizacją finału Pucharu Polski na warszawskim stadionie to kompromitacja dla polskiej piłki - podaje "Przegląd Sportowy".
- Przecież na zewnątrz my wszyscy się kompromitujemy - powiedział szef PZPN w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". Z powodu braku odpowiedniego certyfikatu rozegranie 2 maja na Stadionie Narodowym finału Pucharu Polski może po raz kolejny okazać się niemożliwe.
Wieści o kłopotach Narodowego dotarły nawet do... Astany, gdzie odbył się kongres UEFA. - Jestem na zjeździe UEFA i ludzie z europejskiej federacji pytają mnie, co jest nie tak ze Stadionem Narodowym. Pytają, czy będziemy w stanie rozegrać tam finał Ligi Europy za rok. To jest nienormalne - przyznał Boniek.
Były zawodnik Juventusu i Romy zauważył, że w świat idzie sygnał, że na obiekcie za 2 mld zł nie można grać w piłkę.
W półfinałach Pucharu Polski zagrają Jagiellonia Białystok, Zagłębie Lubin, Zawisza Bydgoszcz i Arka Gdynia.
pr, "Przegląd Sportowy"
Wieści o kłopotach Narodowego dotarły nawet do... Astany, gdzie odbył się kongres UEFA. - Jestem na zjeździe UEFA i ludzie z europejskiej federacji pytają mnie, co jest nie tak ze Stadionem Narodowym. Pytają, czy będziemy w stanie rozegrać tam finał Ligi Europy za rok. To jest nienormalne - przyznał Boniek.
Były zawodnik Juventusu i Romy zauważył, że w świat idzie sygnał, że na obiekcie za 2 mld zł nie można grać w piłkę.
W półfinałach Pucharu Polski zagrają Jagiellonia Białystok, Zagłębie Lubin, Zawisza Bydgoszcz i Arka Gdynia.
pr, "Przegląd Sportowy"