Bayern rozbił Borussię w hicie kolejki. Dwa gole Lewandowskiego

Bayern rozbił Borussię w hicie kolejki. Dwa gole Lewandowskiego

Dodano:   /  Zmieniono: 
Kadr z meczu Bayern Monachium - Borussia Dortmund (fot. firo Sportphoto / newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
Hit Bundesligi dla Bayernu Monachium. Bawarczycy wygrali z Borussią Dortmund 5:1 i pozostają niepokonani w lidze. Dwie bramki dla zespołu Josepa Guardioli zdobył Robert Lewandowski.

Oba zespoły od pierwszych minut grały ofensywnie, ale to Bayern szybko przejął inicjatywę. Brakowało jednak klarownych sytuacji. Gracze BVB głównie czekali na błąd rywali, ale zespół Josepa Guardioli rozkręcał się z każdą minutą i w końcu objął prowadzenie. W 26. minucie Boateng popisał się świetnym długim zagraniem za linię obrony. Piłkę przejął Mueller, minął ustawionego na szesnastym metrze bramkarza i trafił do siatki.

Na drugiego gola nie trzeba było długo czekać. W 34. minucie nieodpowiedzialnie w polu karnym zachował się Mkhitaryan. Pomocnik BVB faulował Thiago Alcantarę i sędzia wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Mueller i prezent od rywali pewnie zamienił na bramkę. Chwilę później odpowiedzieli gracze z Dortmundu. W 37. minucie Castro podał płasko na dalszy słupek, a akcję zamknął Aubameyang. Boateng popełnił błąd w tej sytuacji. W pierwszej połowie niewidoczny był Lewandowski. Trzeba przyznać, że Hummels perfekcyjnie pilnował Polaka i nie pozwolił mu rozwinąć skrzydeł. Do przerwy Bayern prowadził z Borussią 2:1.

Lewandowski nie zwalnia tempa

Dosłownie od razu po wyjściu z szatni Bayern podwyższył prowadzenie. Kolejne świetne podanie Boatenga wykorzystał Lewandowski, który tym razem odkleił się od obrońców, przyjął piłkę końcem buta i wbiegł z futbolówką do siatki. Zespół Guardioli w drugiej połowie grał perfekcyjnie. Czasami Bawarczykom brakowało jednak zimnej krwi pod bramką, tak jak w 57. minucie, kiedy Goetze z kilku metrów nie potrafił celnie uderzyć. Chwilę po tej akcji było już 4:1. Świetnym omijającym defensywę rywali zagraniem popisał się Goetze. Piłka dostała się do Lewandowskiego, który bezlitośnie uderzył na dalszy słupek.

Wynik spotkania ustalił w 66. minucie ten, który kilka minut wcześniej asystował przy bramce polskiego napastnika. Przy piątym golu dla Bawarczyków błąd popełnił Piszczek. Mimo że do ostatniego gwizdka Borussia starała się coś zmienić w swojej grze, Bayern był nie do zatrzymania. Zespół Josepa Guardioli wygrał 5:1 i pozostaje niepokonany w Bundeslidze.

Wprost.pl

 0

Czytaj także