Euro 2012: Dania bez wsparcia kibiców?

Euro 2012: Dania bez wsparcia kibiców?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Dania w czasie Euro 2012 nie może raczej liczyć na żywiołowy doping swoich kibiców (fot. Newspix.pl) Źródło: Newspix.pl
Zainteresowanie duńskich kibiców meczami drużyny narodowej rozgrywanymi w czasie Euro 2012 na Ukrainie jest znikome - poinformowała duńska federacja piłkarska (DBU). Do 22 lutego sprzedano zaledwie 1718 biletów z puli 12 tysięcy na trzy spotkania grupowe.
Na pojedynek z Holandią 9 czerwca w Charkowie nabytych zostało zaledwie 331 wejściówek. Na mecz z Portugalią we Lwowie zaplanowany na 13 czerwca sprzedano Duńczykom 666 biletów, a na mecz z Niemcami rozgrywany cztery dni później - 721.

DBU uruchomiła wspólny projekt z biurem podróży Take Offer oraz  kanałem telewizji TV2 i partycypuje w kosztach miasteczka kibiców Camp Denmark we Lwowie. Zachwala także "polską alternatywę" - pobyt w  Krakowie bądź Rzeszowie i jednodniowe wypady na spotkania z Portugalią oraz Niemcami. Z kolei specjalna kampania zachęca do wyjazdu do Lwowa, gdzie wynajęty został oddalony o 12 kilometrów od stadionu ośrodek turystyczny "Zatoka Wikingów". - Camp Denmark będzie kawałkiem duńskiej ziemi na Ukrainie z naszą obsługą i ochroną. Autobusowy transport na stadion i do centrum miasta kibice mają darmowy - przekonywał kierownik projektu Jacob Lauesen z  DBU.

W kampanii informacyjnej podkreśla się, że Polska jako członek Unii Europejskiej, jest lepiej znana Duńczykom niż Ukraina, a Kraków jest położony bardzo blisko - zaledwie osiem godzin jazdy samochodem z  Rostocku, gdzie przypływają promy z Danii. Z kolei Rzeszów opisany został jako malowniczo położone miasto studenckie blisko granicy z  Ukrainą. - Z obu polskich miejscowości można dojechać do Lwowa w kilka godzin - przekonują przedstawiciele DBU.

Selekcjoner reprezentacji Danii Morten Olsen mówił jeszcze w grudniu, że doping kibiców będzie miał bardzo duże znaczenie dla jego drużyny. Wyraził też nadzieję, iż wielu fanów przybędzie do Polski, skąd uda się na dwa spotkania do Lwowa. - Na przyjazd dużej grupy do Charkowa trudno liczyć, lecz Lwów jest położony tak blisko granicy z Polską, że kibice mogą żyć atmosferą mistrzostw w Krakowie, a na mecze tylko dojeżdżać - podkreślał Olsen.

 

PAP, arb
 0

Czytaj także