Sensacja w grupie E. Niemcy na kolanach, Japończycy górą

Sensacja w grupie E. Niemcy na kolanach, Japończycy górą

Japonia
Japonia Źródło: PAP/EPA / Rungroj Yongrit
Trzeciego dnia mistrzostw świata reprezentacja Niemiec zmierzyła się z Japonią. Ten mecz od początku przebiegał pod dyktando Niemców. Jednak rezerwowi piłkarze kraju kwitnącej wiśni odmienili losy tego spotkania. Najpierw udało im się doprowadzić do wyrównania, a następnie zadać decydujący cios.

Trzeciego dnia w Katarze zmierzyły się ze sobą drużyny z grup E oraz F. Jako pierwsi z grupy E na boisko wyszli Niemcy i Japończycy.

Przed pierwszym gwizdkiem faworytami tego spotkania byli oczywiście Niemcy, którzy są wymieniani w gronie faworytów do końcowego triumfu. Mecz rozpoczął się po godz. 14:00 polskiego czasu i już od początku podopieczni Hansiego Flicka ruszyli z atakami na bramkę Shuichi Gondy.

Mundial 2022. Niespodziewana akcja bramkowa Japonii

Jednak dość niespodziewanie pierwszą groźną okazję mieli Japończycy. Akcja zaczęła się od straty Gundogana. Piłka dotarła na prawe skrzydło do Ito, który zagrał prostopadłą piłkę do Maedy. Co prawda padła w tej akcji bramka, ale sędziowie dopatrzyli się spalonego. To było pierwsze ostrzeżenie dla naszych zachodnich sąsiadów.

Optyczną przewagę w pierwszej połowie mieli Niemcy, ale nic z tego nie wynikało, bo Japończycy skutecznie się bronili. Niemcy stworzyli sobie pierwszą groźną okazję dopiero w 20 minucie. Tuż przed polem karnym Joshua Kimmich znalazł trochę miejsca i posłał piłkę w lewy górny róg bramki Gondy. W tej sytuacji kapitalnie zachował się bramkarz, który swoją paradą uratował kolegów od straty bramki. Odbida piłka poleciała do lewej strony, gdzie wbiegał Ilkay Gundogan, który był na spalonym.

Rzut karny dla Niemców

W 29. minucie Niemcy kolejny raz napędzili strachu Japończykom. Na skraju „szesnastki” piłkę od Gnabry'ego dostał Gundogan. Pomocnik manchesteru city odegrał z pierwszej piłki do wbiegającego Davida Rauma, który bez zastanowienie wrzucił piłkę w pole karne. Kolejną świetną interwencją popisał się Gonda, ale piłka wpadła znów pod nogi Gundogana. Strzał na niemal pustą bramkę został zablokowany.

Dwie minuty później Joshua Kimmich wykorzystał Davida Rauma, który wbiegł w pole karne. Shuichi Gonda wyszedł, by skrócić kąt rywalowi, ale wpadł na niego i sprowadził do parteru. Sędzia w tej sytuacji odgwizdał rzut karny. Do piłki podszedł Gundogan, który zmylił bramkarza i pewnie umieścił piłkę w siatce.

W doliczonym czasie gry Niemcy podwyższyli prowadzenie za sprawą Kaia Havertza. Japoński bramkarz obronił pierwszy strzał Kimmicha, ale futbolówka wpadła pod nogi Gnabry'ego, który zagrał na pustą bramkę do zawodnika Chelsea. Po interwencji VAR gol został anulowany. Więcej bramek w pierwszej połowie nie oglądaliśmy.

Mundial 2022. Japończycy wyrównali

Od początku drugiej połowy Japończycy rzucili się do odrabiania strat, jednak nie dali rady przebić się przez niemiecki mur. Wraz z upływem czasu Niemcy odzyskiwali inicjatywę. W 59. minucie mogło być już 2:0. Jamal Musiala zszedł z piłką z lewego skrzydła i zagrał prostopadle do Gundogana. Były zawodnik Borussii Dortmund uderzył na bramkę Gondy, ale trafił w zewnętrzną część słupka.

W 69. minucie miał miejsce festiwal interwencji Gondy. Cztery razy pokonać go próbował Serge Gnabry. Za każdym razem górą z tych pojedynków wychodził Japończyk. W 71. minucie swoją próbę dołożył Jonas Hoffman, ale tę próbę również zniweczył bramkarz rywali.

Zabójczy cios Asano

Dwie minuty później Japończycy mogli skarcić Niemców. Najpierw z lewej strony pola karnego spróbował Ito, ale kapitalną interwencją popisał się Manuel Neuer. Do odbitej piłki dopadł Hiroki Sakai, który uderzył mocno, ale niecelnie – futbolówka poszybowała nad poprzeczką. W 75. minucie zawodnicy kraju kwitnącej wiśni dopięli swego i za sprawą Ritsu Doana wyrównali stan spotkania. Duży udział przy tej bramce miał Takumi Minamino, który chwilę wcześniej zdążył wejść z ławki rezerwowych.

W 84. minucie Japończycy znów wpisali się na listę strzelców. Bramkę zdobył Takuma Asano, który dostał dobre podanie w pole karne. Skrzydłowy uderzał z ostrego kąta i zmieścił piłkę tuż pod poprzeczką bramki strzeżonej przez Manuela Nauera. W samej końcówce Niemcy szukali prostych środków do przedarcia się w pole karne rywali. Niemcy długo bili głową w mur, swoje szanse mieli Goretzka i Fullkrug, ale nie dali rady nawet wyrównać. Wynik tego spotkania do 2:1 dla Japonii.

Czytaj też:
Katar 2022. Policja zatrzymała kibiców po meczu Polski. Złamali podstawowe zasady
Czytaj też:
Czesław Michniewicz optymistycznie o nadchodzących meczach. „Ja goli za Messiego nie strzelę”

Źródło: WPROST.pl