Decyzja Huberta Hurkacza ma ogromne konsekwencje. Złe wieści dla Igi Świątek i Jana Zielińskiego

Decyzja Huberta Hurkacza ma ogromne konsekwencje. Złe wieści dla Igi Świątek i Jana Zielińskiego

Iga Świątek i Jan Zieliński
Iga Świątek i Jan Zieliński Źródło: Newspix.pl / ZUMA/Pawel Andrachiewicz / PressFocus
Decyzja Huberta Hurkacza o wycofaniu się z igrzysk olimpijskich ma ogromne konsekwencje. Na kilka dni przed startem imprezy Iga Świątek i Jan Zieliński muszą zmieniać plany. Najmocniejszy cios otrzymał deblista.

Na igrzyska olimpijskie 2024 pierwotnie miało jechać sześcioro reprezentantów Polski. Międzynarodowa Federacja Tenisowa (ITF) ogłosiła na początku lipca, że Iga Świątek, Hubert Hurkacz, Magda Linette, Magdalena Fręch, Jan Zieliński oraz wracająca na korty Alicja Rosolska dostali bilet do Paryża.

Igrzyska olimpijskie. Hubert Hurkacz przegrał z czasem

Niestety wszystko zmieniło się w przededniu startu najważniejszej imprezy czterolecia. Hubert Hurkacz poinformował na swoim Instagramie, że niestety nie da rady wrócić do pełni sił po kontuzji, której doznał na Wimbledonie. – Rehabilitacja naprawdę przebiega bardzo dobrze i cały czas idę do przodu. Jednak podjęliśmy decyzje z zespołem, że nie jestem w stanie zagrać w igrzyskach olimpijskich w Paryżu – wyznał.

– Była to bardzo trudna decyzja, ponieważ marzyłem, aby reprezentować Polskę na igrzyskach, aby móc zdobyć medal dla reprezentacji, ale niestety zdrowie mi w tym roku na to nie pozwoli – oświadczył.

Igrzyska olimpijskie w Paryżu miały być drugą taką imprezą w jego karierze. Przypomnijmy, że wrocławianin wystąpił w Tokio, gdzie w singlu dotarł do drugiej rundy, a w deblu z Łukaszem Kubotem odpadł po pierwszym meczu.

Poważne konsekwencje decyzji Huberta Hurkacza

Decyzja o wycofaniu się z IO w Paryżu niesie za sobą ogromne konsekwencje dla jego partnerów. Przypomnijmy, że Hubert Hurkacz miał wystąpić aż w trzech konkurencjach: singlu, deblu oraz mikście. Partnerem wrocławianina w rywalizacji deblowej miał być Jan Zieliński. To znakomity zawodnik, który skupia się na karierze w grze podwójnej. W przeszłości dotarł do finału Australian Open, a w mikście nawet go wygrał. Ponadto zwyciężył niedawno w wielkoszlemowym Wimbledonie w parze mieszanej z Su-wei Hsieh.

Z kolei w mikście Hubert Hurkacz miał być partnerem Igi Światek. Tej pary nie trzeba nikomu przedstawiać. Raszynianka jest pierwszą rakietą świata i „królową mączki”. Polka aż czterokrotnie triumfowała w Paryżu i jest jedną z faworytek do złota igrzysk olimpijskich.

Jak się okazuje, wycofanie się Huberta Hurkacza oznacza dla Igi Świątek i Jana Zielińskiego wykluczenie z udziału w mikście, w przypadku tenisistki i deblu, w przypadku tenisisty. Po rezygnacji wrocławianina z udziału w IO zgodnie z przepisami Iga Światek i Jan Zieliński tracą prawo do gry w duecie. W skrócie zwycięzca Wimbledonu 2024 nie pojedzie w ogóle do Paryża, a pierwsza rakieta świata może rywalizować tylko w singlu.

Polscy tenisiści na igrzyskach olimpijskich. Kto weźmie udział?

Reasumując, tracimy trzy szanse na medale w igrzyskach olimpijskich. O „honor” polskiego tenisa na igrzyskach olimpijskich walczyć będą Iga Świątek – w singlu, Magdalena Fręch – w singlu oraz Magda Linette, która wystartuje w singlu oraz deblu z Alicją Rosolską, która wraca po drugim urlopie macierzyńskim i skorzystała z zamrożonego rankingu.

Dla doświadczonej zawodniczki będzie to już czwarty olimpijski start, gdyż wcześniej grała w Pekinie 2008, Londynie 2012 i Tokio 2020. Z kolei Poznanianka brała udział w Igrzyskach Olimpijskich 2016 w Rio de Janeiro i 2020 w Tokio.

Czytaj też:
Iga Świątek zostanie legendą w 2050 roku. Tak uważa prestiżowa stacja
Czytaj też:
Tenisowe święto w Warszawie. To rozgrzewka przed igrzyskami olimpijskimi