Nowy minister sportu też „harata w gałę”. „Na boisku już nieraz zdarliśmy buty”

Nowy minister sportu też „harata w gałę”. „Na boisku już nieraz zdarliśmy buty”

Łukasz Brejza i Kamil Bortniczuk
Łukasz Brejza i Kamil Bortniczuk / Źródło: Twitter / @lukaszmejza
Kamil Bortniczuk pokieruje resortem sportu i turystyki, gdzie jako wiceminister będzie pracował Łukasz Mejza. Panowie znają się nie tylko z sejmowych korytarzy, ale i z boiska, gdzie już nieraz przychodziło im grać w piłkę.

„Początek nowej ery w polskim sporcie” – napisał na Twitterze Łukasz Mejza, dodając zdjęcie z Kamilem Bortniczukiem. „Krótko i konkretnie: jestem przekonany, że będziesz najlepszym ministrem sportu w historii! Na boisku już nieraz zdarliśmy buty… teraz będziemy je zdzierać w Ministerstwie i na spotkaniach!” – dodał poseł, który na początku roku objął mandat po zmarłej posłance PSL Jolancie Fedak.

twitter

Bortniczuk fanem Śląska

Bortniczuk wprawdzie zasiadał w radzie nadzorczej siatkarskiego klubu ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, ale z jego aktywności w mediach społecznościowych wynika, że to właśnie piłka nożna jest sportem najbliższym nowemu szefowi resortu.

Minister we wpisach na Twitterze docenił bramkę Karola Świderskiego w starciu z Albanią, udostępniał efektowne trafienie Przemysława Frankowskiego w Ligue 1 i komentował ostatni ligowy mecz Wisły Kraków ze Śląskiem Wrocław. Co ciekawe, Bortniczuk jest fanem drugiej z drużyn, czego sam nie ukrywa. „Świetny mecz Erika Exposito. Chyba najlepszy w barwach Śląska Wrocław. Strzela, podaje, rozprowadza, walczy” – relacjonował.

Jak informował Marcin Torz z „Super Expressu”, nowy szef resortu kibicuje Śląskowi od dziecka. „To drugi w historii Polski minister, który ma zielono-biało-czerwone serce. Tym pierwszym był Grzegorz Schetyna” – zauważył.

Nie on pierwszy „harata w gałę”

Bortniczuk nie jest jedynym politykiem, który nie ukrywa swojej miłości do sportu. Znany z „haratania w gałę” jest Donald Tusk, co zresztą sam minister sportu przypomniał we wpisie z 22 września. Poseł komentował wówczas zamieszanie wokół Borysa Budki i Tomasza Siemoniaka, którzy oddali się do dyspozycji przewodniczącego PO po tym, jak wzięli udział w przyjęciu urodzinowym organizowanym przez dziennikarza RMF FM, Roberta Mazurka.

„Jak Tusk zacznie zawieszać/wyrzucać z PO za wyjście na siłownię, do parku, na piwo albo /o zgrozo/ haratanie w gałę w czasie posiedzenia Sejmu, to nie wiem, czy do końca września utrzymają klub. Sam siebie też prewencyjnie powinien. To jest mega hipokryta. Nawet jak na Sejm” - ocenił.

Czytaj też:
Pracował z siatkarzami, był rzecznikiem Gowina. Kamil Bortniczuk nowym ministrem sportu

Źródło: WPROST.pl / Twitter
 0

Czytaj także